Ten wpis miał się ukazać dziś rano, niestety czasami tak bywa, że los płata nam figla i komplikuje plany. Kilka słów od Dyrektora Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno Grzegorza Rausa napisane w dniu wczorajszym i postscriptum z dnia dzisiejszego.

Grzegorz Raus (Dyrektor Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno):
„Cztery lata temu w mojej głowie pojawiła się wizja tego turnieju, którą zaakceptował nasz przyjaciel Paweł Malinowski. Sam kontakt z drużynami z polskiej ekstraklasy powodował u mnie duży entuzjazm i taką naturalną radość, że wspólnie zrobimy coś fajnego. Czasem ktoś odmawiał. Za cel postawiłem sobie zaproszenie Legii Warszawa i Lecha Poznań. W tym roku zamykamy ten temat 😉
Tegoroczny turniej to jakaś „bajka”. Do małego Krosna przylatują bądź przyjeżdżają marki europejskie, znakomitości futbolu, wspaniali goście. Konferencja prasowa, Beniaminek Conference dla trenerów, relacje telewizyjne i radiowe, reportaże na stronach internetowych Evertonu, Bayeru Leverkusen. Telefony od trenerów, kibiców z całej Polski. Sztab ludzi pracujących na to by impreza była udana. Ogromna logistyka i przedsięwzięcie. Spory budżet, który w zdecydowanej większości pokrywa nasz wspaniały partner jakim jest PROFBUD – ludzie, którzy w nas wierzą. Wsparcie Miasta Krosna i lokalnych przedsiębiorców, zwykłych ludzi, proste gesty i mentalne wsparcie co ma również wielkie znaczenie.
Tak to już 10 lat Beniaminka. Z małej Szkółki powstaje krok po kroku, prężnie działająca Akademia Piłkarska. Bez pasji i entuzjazmu, bez odważnych decyzji tego by nie było. Otoczyć się wartościowymi ludźmi, spełniać marzenia, czerpać z tego radość jak również rozwijać zarówno pion sportowy i organizacyjny to cele te bliskie i długofalowe. Mój mentor powtarza, że trzeba być cierpliwym. Wierzę mu.
Mamy ogromy potencjał i możliwości. „Profbud Cup 2016” pomoże nam się rozwinąć w każdym słowa tego znaczeniu. Będzie to wielka nauka zarówno w kontekście sportu i rywalizacji jak i pod względem organizacyjnym. Zaprocentują kontakty i relacje, które sobie wypracujemy.
W życiu trzeba iść odpowiednią drogą, uczyć się od innych. Sport powinien dawać Nam dużo radości, entuzjazmu, a z drugiej strony uczyć pokory i walki z samym sobą. Czasem może być „lekiem na całe zło”, oderwaniem od codzienności.
Niech ten weekend spędzony w Krośnie będzie dla Nas wszystkich spełnieniem marzeń tych dziecięcych i nie tylko. Niech przyniesie dużo fajnych emocji. Na taki turniej czeka się całe życie. Marzenia się spełniają jeśli bardzo tego pragniesz przyjacielu!
PS. Ten dzień pokazał mi, że są rzeczy co się opłaca, a są rzeczy co warto. Dziękuję tym którzy byli dzisiaj z nami na miejscu i mentalnie. Nie ma rzeczy niemożliwych!”