Gospodarze objęli prowadzanie po pięknej akcji i precyzyjnym strzale w okienko Mikołaja Moli, ale goście zdołali szybko odpowiedzieć wykorzystując niezdecydowanie w szeregach Beniaminka we własnym polu karnym, a tuż przed przerwą Stal wyszła na prowadzenie. Po zmianie stron Beniaminek ruszył do odrabiania strat i jedna z akcji przyniosła efekt, a ponownie na listę strzelców wpisał się Mikołaj Mola. Zawodników Beniaminka i Stali remis nie zadowalał, obie drużyny chciały to spotkanie wygrać i miały okazję do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, dzięki temu sympatycy młodzieżowej piłki nożnej zgromadzeni na „Arenie Korczyna” do ostatnich sekund oglądali ciekawy piłkarski pojedynek.
Marek Adamiak (trener Beniaminka U-12): „Na pierwszą połowę większość zawodników „nie dojechała” na zawody. Byliśmy cały czas spóźnieni w obronie, przegrywaliśmy pojedynki 1 na 1, mnożyły się niecelne podania. Druga połowa to już więcej pozytywów i zrobił się nam fajny mecz, drużyna wzięła się do roboty, poprawiliśmy celność podań i odważniej atakowaliśmy bramkę rywala.”