Turniej „PROFBUD Cup” to zawsze wielkie wydarzenie dla Beniaminka. Nagroda dla naszej całej „biało-niebieskiej” społeczności. możliwość oglądnięcia i uczestniczenia w wydarzeniu na wysokim poziomie sportowym rozgrywanym w Krośnie. Trudno sobie wyobrazić piękniejszy scenariusz niż ten, który poprzez dobrą postawę naszej drużyny wszedł w życie w miniony weekend.

Drużyna Beniaminka PROFBUD Krosno U-11 jako gospodarz turnieju znalazła się w stawce 16 drużyn i można powiedzieć, że bardzo długo pracowała na ten sukces jakim jest II miejsce w „PROFBUD Cup 2018”! Niezliczona ilość jednostek treningowych, udział w wielu wysokiej rangi turniejach, także zagranicznych, podczas których zawodnicy zbierali doświadczenie, cały czas podnosząc swoje umiejętności. Choć nikt tego głośno nie mówił nie chcąc wywierać na drużynie presji, to chyba wiele osób związanych z Beniaminkiem gdzieś podświadomie czuło, miało nadzieję i wierzyło, że to jest ten moment, że to jest ten weekend, gdzie w rywalizacji z bardzo mocnymi zespołami możemy sięgnąć po pierwszy medal w historii turnieju „PROFBUD Cup”!

Zapraszamy na relację z tego co działo się w sobotę i w niedzielę w „PROFBUD Arenie”. Jak grali i jaki styl prezentowali nasi chłopcy wiele osób widziało na własne oczy oglądając na żywo mecze Beniaminka. To jak realizowane były poszczególne cele w rozgrywanych spotkaniach zostawiamy oczywiście dla naszych trenerów, którzy na pewno mają spory materiał do analizy po tym turnieju, a my chcielibyśmy przedstawić bardziej punktowo w czysto piłkarskiej relacji to co działo się w rozgrywanych meczach z udziałem Beniaminka. Mamy nadzieję, że kiedyś to będzie fajna do poczytania pamiątka dla uczestników tego piłkarskiego święta! Najpierw jednak oddajemy głos trenerowi …

Paweł Tomkiewicz (trener Beniaminka U-11): „Graliśmy na wielu turniejach, z różnymi efektami. Raz bywało lepiej, raz gorzej, ale turniej „PROFBUD Cup” to zupełnie coś innego. Życzyłbym każdemu trenerowi, każdemu dzieciakowi i rodzicowi, aby przeżyć emocje, które towarzyszą w Finale tego turnieju. Przed samym finałem popatrzyłem na Pana Pawła i powiedziałem, że ile ja bym dał, aby móc zagrać w tym turnieju jako dzieciak. Myślę że Beniaminek pokazał się z dobrej strony, każdy kto w ciągu dwóch dni odwiedził „PROFBUD Arenę” miał okazję się o tym przekonać. Owszem przytrafiły nam się dwa słabsze spotkania, ale zmęczenie też było dość duże, bo mecze były na bardzo wysokim poziomie. Finał z Legią to zdecydowana przewaga drużyny z Warszawy, aczkolwiek jestem mega szczęśliwy z wyniku jaki osiągnęliśmy. Trzy i pół roku jestem z tą drużyną i pierwszy raz byłem z nich tak dumny! Osobiście chciałbym podziękować każdemu – od kibiców, przez rodziców trenerów, organizatorów, sponsorów, dziennikarzy, aż po chłopaków. Myślę że to nasz wspólny sukces! Wiem też, że największy problem mamy nie z przeciwnikiem, a z sobą i naszą głową, dlatego dziś już działamy w tej w kwestii. Pierwsi chłopcy dostali zadanie i mam nadzieję, że chociaż jeden z chłopaków zmieni swoje podejście, dzięki książce jaką dostali do przeczytania”

W sobotę od rana byliśmy świadkami piękna dziecięcego, młodzieżowego futbolu. Pasji, ambicji i serca jakie w grę wkładali nie tylko zawodnicy Beniaminka, ale i wszystkich drużyn uczestniczących w turnieju. Krośnianie w pierwszym meczu zagrali chyba z lekką tremą, na szczęście piłkarskie umiejętności wzięły górę i Beniaminek pokonał Górnika Zabrze 2:1 po golach Nikodema Majewskiego i Pawła Pelczarskiego.

W drugim spotkaniu „biało-niebieskim” przyszło się zmierzyć z szwedzką drużyną IF Brommapojkarna. Świetny mecz naszej drużyny, goście z zagranicy jakby jeszcze nie przyzwyczaili się do murawy w „PROFBUD Arenie”, a krośnianie wykazywali się znakomitą skutecznością zamieniając stwarzane sytuacje na bramki wygrywając 4:0! Do siatki w tym spotkaniu dwukrotnie trafiali Nikodem Majewski i Miłosz Krowicki. IF Brommapojkarna w kolejnych spotkaniach pokazała, że jest bardzo dobrym zespołem, wygrywała mecz za meczem i wywalczyła awans do ćwierćfinału.

W kolejnym spotkaniu Beniaminek pokonał MFK Zemplin Michalovce. Szybko zdobyte gole przez Filipa Haniebnika i Julka Cecułę trochę rozluźniły nasz zespół, ale na trafienie Słowaków odpowiedzieli bramkami Paweł Pelczarski oraz Miłosz Krowicki i nasza drużyna sięgnęła po kolejne zwycięstwo, tym razem 4:2.

Bardzo wyrównane było spotkanie z Escolą Varsovia. Beniaminek jako pierwszy stracił gola, ale zdołał odwrócić losy meczu zdobywając bramki po strzałach Pawła Pelczarskiego i Miłosz Krowickiego. Zawodnicy Escoli świetnie operowali piłką, w końcówce przejęli inicjatywę i doprowadzili do remisu 2:2.

Kolejny mecz przyszło nam rozegrać z Wisłą Płock. Długi czas utrzymywał się bezbramkowy rezultat, ale jak krośnianie zaczęli już trafiać do bramki to pewnie sięgnęli po zwycięstwo! Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Paweł Pelczarski, a po jednej bramce strzelili Patryk Delimat i Julian Cecuła. Po pięciu rozegranych meczach Beniaminek miał 13 punktów na koncie i wydawało się, że droga do ćwierćfinału jest otwarta …

… ale bardzo wyrównana i mocna grupa oraz osiągane w niej wyniki sprawiły, że do końca w każdym meczu trzeba było grać o zwycięstwo. Szósty turniejowy pojedynek Beniaminek zagrał z Pogonią Szczecin. Podrażnieni dwoma porażkami „Portowcy” zagrali świetny mecz i nie pozwolili na za wiele gospodarzom. Już pierwsza akcja przyniosła gola dla Pogoni, później próbowaliśmy odrobić straty, ale w tym momencie sobotniego dnia wyraźnie krośnianom nie za wiele wychodziło, a mecz ostatecznie skończył się wynikiem 0:4.

Przed ostatnim pojedynkiem było jasne, że aby awansować do ćwierćfinału nie można było przegrać. Na przeciwko Beniaminka stanęli zawodnicy Lecha Poznań. Długi czas utrzymywał się bezbramkowy rezultat, aż wreszcie w przeciągu kilkudziesięciu sekund nasi zawodnicy za sprawą Miłosza Krowickiego i Pawła Pelczarskiego dwukrotnie pokonywali bramkarza „Kolejorza”. Poznaniacy nie mieli zamiaru rezygnować z gry o najwyższe cele, strzelili gola i w końcówce doprowadzili do remisu 2:2. Mecz na styku, gol dla Lecha oznaczałby V miejsce krośnian w tabeli i brak awansu do czołowej ósemki, ale wtedy piłkę na środku boiska przejął Patryk Prajsnar, podbiegł z nią jeszcze dwa metry i huknął w samo okienko bramki przeciwników dając Beniaminkowi zwycięstwo i I miejsce w tabeli!

Mecz z Lechem był przedsmakiem wielkich emocji jakie czekały nas podczas niedzielnej fazy finałowej. Popołudniowe mecze w grupie B wyłoniły kolejnych ćwierćifnalistów, a Beniaminkowi przyszło się zmierzyć z Koroną Kielce. Godzina 12:00, w „PROFBUD Arenie” mnóstwo sympatyków młodzieżowej piłki nożnej i gorący doping dla „biało-niebieskich”. Krośnianie ruszają do ataku, ale bramki padają dopiero po 10 minutach. Najpierw Paweł Pelczarski, a następnie Miłosz Krowicki wyprowadzają nas na dwubramkowe prowadzenie. Korona nie rezygnuje, strzela kontaktowego gola i do końca oglądamy emocjonujący mecz, po którym ręce w geście triumfu w górę unoszą zawodnicy Beniaminka.

W półfinałowym spotkaniu przyszło nam zagrać z Escolą Varsovia, z którą w fazie grupowej zremisowaliśmy 2:2. Końcowy gwizdek sędziego i na tablicy wyników rezultat … 2:2! Jak do tego doszło? Beniaminek niesiony dopingiem znakomicie otwiera mecz po kilkunastu sekundach wychodząc na prowadzenie po bramce Miłosza Krowickiego, chwilę później na 2:0 podwyższa Piotr Knap i znów daje o sobie znać świetne wyszkolenie zawodników Escoli, którzy opanowują sytuację, zagrażają bramce Beniaminka i doprowadzają do remisu. Tym razem mecz już musi zostać rozstrzygnięty! Seria rzutów karnych, które przeważnie w turniejach wysokiej rangi były zmorą krośnian. Gdzieś z tyłu głowy ta myśl siedziała pewnie u wielu osób, ale nie u naszych zawodników. Miłosz Krowicki niesamowicie broni „jedenastki”, do siatki trafia Miłosz Kubal, a do decydującej piłki podchodzi Paweł Pelczarski i plasowanym strzałem umieszcza ją w bramce wprawiając w szał radości kolegów z drużyny i kibiców Beniaminka! Mamy finał! Mamy długo wyczekiwany medal na „PROFBUD Cup”!

W finale na Beniaminka PROFBUD Krosno czekała świetnie dysponowana podczas tego turnieju Legia Warszawa. Na boisko zawodnicy wchodzili w asyście polskiej flagi i przy gromkich brawach kibiców, a przed pierwszym gwizdkiem odśpiewali Hymn Polski. Wspaniała otoczka finałowego spotkania. Przy stanie 0:0 Beniaminek miał swoją okazję do wyjścia na prowadzenie, ale to Legia otwiera wynik meczu, przejmuje kontrolę i strzela kolejne gole. Nasi zawodnicy niesieni głośnym dopingiem nie poddają się i także trafiają do siatki. Dwie bramki z rzutów wolnych i jedna z karnego Pawła Pelczarskiego, który skompletował hat-tricka nie wystarczyły jednak na świetnie dysponowaną Legię, która wygrywa 5:3 i zasłużenie triumfuje w turnieju. Gratulujemy!

Gratulacje także dla naszych chłopców i trenerów, zagraliście znakomite zawody dostarczając nam niesamowitych emocji! Świetna postawa całego zespołu, a dwóch naszych zawodników Paweł Pelczarski i Patryk Prajsnar zostali wybrani do „Top 7”, czyli siódemki najlepszych zawodników turnieju!

Brawo chłopcy! Mikołaj Kwiatek i Miłosz Krowicki świetnie bronili naszej bramki, a po zmianach „Miły” wchodził do ataku i dawał sporo goli Beniaminkowi! Wspomniany już wcześniej Patryk razem z Kubą Borowskim i Miłoszem Kubalem znakomicie rozprowadzali grę „od własnej bramki” przerywając także sporo ataków przeciwników. W środku pola razem z Pawłem rządził Julek Cecuła, skrzydła napędzali Nikodem Majewski, Piotr Knap i Patryk Delimat, a w grę w ataku sporo serca wkładał Filip Haniebnik. Drużynę w turnieju „PROFBUD Cup 2018” poprowadzili trenerzy Paweł Tomkiewicz i Radosław Gromala, a pomagał im nasz fizjoterapeuta i trener od przygotowania motorycznego Maciej Bożek. I choć błędy w grze się pojawiały, co jest naturalne w piłce młodzieżowej i przy stylu gry, gdzie Beniaminek chce mieć tą piłkę przy nodze i nią operować to występ naszej drużyny śmiało możemy podsumować krótkim: Brawo Wy! Jesteście wspaniali!

Foto: Marcin Pirga