Na zakończenie sezonu drużyna Beniaminka U-8 udała się do Warki koło Warszawy, aby walczyć o tytuł Klubowego Mistrza Polski w roczniku 2008. „Biało-niebiescy” na turniej wyruszyli dzień wcześniej, naszych młodych zawodników czekała długa sześciogodzinna droga, którą chłopcy wytrzymali dzielnie. Wieczorem był spacer i zwiedzanie miasta, a tuż przed spaniem wspólnie oglądanie filmu motywacyjnego z Reprezentacją Polski w roli głównej i chyba był to jedyny moment w tym dniu, podczas którego na pięć minut zapanowała totalna cisza i wszyscy w skupieniu oglądali jaką drogę przebyli „biało-czerwoni” by znaleźć się na Euro 2016. Po filmie przypominamy sobie ważne wartości, a także kładziemy nacisk na to, po co tutaj przyjechaliśmy.

W niedzielny poranek Beniaminek stawił się na świetnie przygotowanej murawie przy „Hotelu Sielanka”, gdzie rywalizowało 28 drużyn. W grupie nasz zespół rozegrał sześć spotkań.
Beniaminek Krosno – Gigant Smile 3:1 (Filip Haniebnik 3)
Pierwszy mecz „bało-niebiescy” zagrali z drużyną Gigant Smile. Udany początek turnieju, prowadzenie 3:0 po trzech bramkach autorstwa Filipa Haniebnika, który wykorzystał każdą sytuację. W końcówce spotkania błąd w obronie i mecz kończy się wynikiem 3:1.

Beniaminek Krosno – Jagiellonia Białystok 0:0
Kolejne spotkanie Beniaminek rozegrał z Jagiellonią Białystok. Mecz walki, w którym krośnianie byli drużyną bardziej dążącą do zwycięstwa, chociaż klasę rywala trzeba docenić, bo dwa razy wychodzili z groźną kontrą. Strzał Patryka Prajsnara wylądował na poprzeczce.

Beniaminek Krosno – Hradec Kralove 0:7
W trzecim meczu turnieju krośnianie zmierzyli się z czeską drużyną Hradec Kralove. Zespół rywali wyglądał bardzo dobrze fizycznie, a piłkarsko jeszcze lepiej. Zmęczenie dało się we znaki zawodnikom z pierwszego składu i trener dał szanse chłopcom, którzy wcześniej mniej grali, brakło niestety tej fizyczności i przegrywamy wysoko 0:7.

Beniaminek Krosno – Varsovia Warszawa 1:4 (Jan Zych)
Varsovia Warszawa kolejnym rywalem. Po obserwacji wcześniejszych spotkań, było wiadomo, że będzie to ciężki mecz. Wychodzimy zmotywowani, ale niestety tracimy dwie bramki na początku, udaje się odrobić jedną – w zamieszaniu podbramkowym gola strzela Jan Zych, ale brakuje znowu sił, a w grupie jeszcze dwa mecze więc trzeba dać odpocząć. Rywal gra do końca i wbija nam jeszcze dwa gole.

Beniaminek Krosno – FC Lesznowola 2:1 (Julek Cecuła, Kuba Borowski)
Wydawało by się, że ten mecz będzie z tych łatwiejszych, ale piłka uczy pokory i to spotkanie właśnie takie było. Mimo prowadzenia 2:0 po ładnych bramkach Julka Cecuły i Kuby Borowskiego rywal w zamieszaniu strzela gola kontaktowego i do końca obydwie drużyny walczą o pozytywny rezultat. Beniaminek jest bardziej konsekwentny i wygrywa 2:1.

Beniaminek Krosno – Viktora Berlin 2:0 (Maks Cieślik, Patryk Prajsnar)
Ostatni mecz grupowy Beniamink zagrał z Viktorią Berlin, drużyną która grała najbardziej solidną piłkę. Konsekwencja, niemiecka jakość i solidność. Trener Paweł Tomkiewicz: „Byłem w szoku jak dzieci w kategorii U-8 przyjmują nogą kierunkową, są tak pewni siebie i do końca konsekwentni w tym co robią. Wiedzieliśmy, że nie możemy dać im grać. Jak w każdym meczu wychodzimy na nich wysoko i staramy się odebrać piłkę. Strzelamy dwie bramki w ciągu dwóch minut i rywalowi jakby brakło argumentów. Ale to było zgubne, bo oni dalej grali swoją solidną piłkę. Takytycznie najlepsza drużyna turnieju.” Mecz z Viktorią był spotkaniem o trzecie miejsce w grupie i Beniaminek awansował do fazy finałowej właśnie z tej pozycji.

1/8 Finału
Beniaminek Krosno – Śląsk Wrocław 1:2 (Patryk Prajsnar)
Trener Paweł Tomkiewicz: „Po fazie grupowej mieliśmy chwilę przerwy. Czekając na końcowe rozstrzygnięcia we wszystkich grupach spotkałem się z trenerami Śląska Wrocław. Długo rozmawialiśmy, wymieniliśmy się numerami telefonów, po czym okazało się, że przyjdzie nam się zmierzyć w 1/8 finału.” Mecz ze Śląskiem był niezwykle wyrównanym i zaciętym meczem. Jedna i druga drużyna wychodzi, bardzo wysoko, ofensywny futbol, jednak to zespół Śląska jest bardziej agresywny, co było widać w pewnym momencie meczu, gdy sędzia przerwał spotkanie, bo dwóch naszych zawodników leżało na murawie. Paweł Tomkiewicz: „Tracimy bramkę na 0:1 po ładnej akcji rywala i przytrafia się najgorsze co mogło, spuszczamy głowę w dół i czekamy jak na skazanie, a meczu jeszcze prawie osiem minut. Rywal w kolejnej akcji i niestety faul z naszej strony, w mojej opinii poza polem karnym, ale sędzia wskazuje na karnego, którego wrocławianie wykorzystują”. Motywacja drużyny przez trenera przynosi efekt, chwilę po stracie gola to nasz zawodnik jest faulowany w polu karnym i Patryk Prajsnar pewnym strzałem strzela bramkę kontaktową. Paweł Tomkiewicz: „Po zdobyciu gola dominujemy na boisku, kolejna bramka wisi na włosku, lecz niestety brakuje nam czasu. Musimy uznać wyższość rywala, z szacunkiem podchodzimy do tej lekcji, trenerzy doceniają naszą klasę i gratulują walki do końca.”

Turniej wygrywa bardzo mocna drużyna Viktorii Berlin, z którą przyszło nam się mierzyć w grupie i z którą wygraliśmy 2:0. W finale niemiecki zespół aż 5:0 pokonał Talencika Radom.

Beniaminka U-8 na Turnieju w Warce reprezentowali: Kuba Borowski, Julek Cecuła, Maks Cieślik, Patryk Delimat, Filip Haniebnik, Michał Janik, Piotr Knap, Konrad Krzywda, Kamil Kuźmik, Patryk Prajsnar, Eryk Szelc, Jan Zych. Trener: Paweł Tomkiewicz.

Dziękujemy rodzicom zawodników z Beniaminka U-8 za pomoc w pozyskaniu sponsorów, którzy wsparli finansowo wyjazd naszej drużyny na Klubowe Mistrzostwa Polski do Warki.
Paweł Tomkiewicz (trener Beniaminka Krosno): „Chyba najbardziej wartościowy turniej w jakim mogliśmy uczestniczyć do tej pory. Świetnie przygotowany obiekt, bardzo mocna stawka, drużyny w grupie naprawdę na bardzo wysokim poziomie, zawieramy nowe znajomości, co może nam tylko pomóc w rozwoju, co do gry naszego zespołu, przeplatane mecze, od słabszych z Hradec Kralove czy Varsovią, gdzie już odpuściliśmy, po te lepsze z Lesznowolą i Gigantem Smile, po jedne z najlepszych z Jagiellonią i Viktorią Berlin. Mecz ze Śląskiem należał do innej kategorii, ale to już trener po meczu porozmawiał z drużyną. Największym plusem tego wszystkiego jest to, że po spotkaniu pokazały się łzy, czyli widać, że chłopakom zależy i mamy jeszcze duże rezerwy, zwłaszcza w sferze mentalnej. Dla mnie to również ogromna lekcja, ale też widać i mówię to z pełną odpowiedzialnością – piłkarsko byliśmy jedną z lepszych drużyn na tym turnieju, kwestia jeszcze nastawienia przedmeczowego i zaangażowania mimo negatywnego wyniku. Czasem brakuje takiego zęba, sportowej złości, agresywności, dlatego zawodnicy dostali zadanie domowe, aby pooglądać jednego z moich idolów piłkarskich – Carlesa Puyola, który mimo że nie był wirtuozem futbolu, to serce zawsze zostawił i był ikoną wielkiej Barcelony”.
Zadanie domowe dla Beniaminka U-8 🙂