W ostatnich dniach w Beniaminku cały czas dużo się dzieje i do tego trzeba się przyzwyczaić. Świetna postawa naszych zespołów w rozgrywkach ligowych i kolejne powołania do Kadry Podkarpacia. Wizyta przyjaciół z Edu Football i podpisanie umowy o współpracy z Euromed. 50-ty gol Krystiana Jarosza w barwach Beniaminka w lidze, przygotowania do turniejów, rozgrywki „Beniaminek Kids Liga”, radość dzieciaków na zajęciach „Bambini Football”, wiele innych i tych mniejszych i większych wydarzeń dotyczących całej „biało-niebieskiej” społeczności. To tylko świadczy jak się rozwijamy.
W przyszłym tygodniu przygotuję wyczerpującą i konkretną tematykę dotyczącą współpracy wszystkich osób związanych z Beniaminkiem i spraw związanych z naszą działalnością. Jak również odpowiem na ciekawe tematy, na które Państwo czekają i dostaję je w korespondencji.
Teraz chciałem byście oglądnęli film, który przygotował mój były zawodnik Patryk Wieczorek ze wspaniałej drużyny rocznika 1993, którą miałem przyjemność prowadzić prawie 5 lat. Była to moja pierwsza praca trenerska, to czas gdzie najwięcej się nauczyłem i wykorzystuję ten czas do dziś już trochę na innym gruncie.

Oglądnąłem ten film bardzo bliski dla mnie wczoraj i przypomniałem sobie wiele ważnych i istotnych rzeczy. Już wtedy, blisko 8 lat temu (film powstał w 2008 roku – Patryk miał wtedy 15 lat), co zresztą widać pod koniec reportażu mówiłem rzeczy, które się sprawdziły po części, które są aktualne też teraz.
Dlaczego chcę przypomnieć ten film? Bo zawodnicy, którzy wtedy grali i marzyli o karierze piłkarskiej to ludzie, którzy są w naszej drużynie. Karol Dobrzański, Kamil Chmielowski, Robert Rachwał, Paweł Tomkiewicz (akurat rok wyżej), Robert Kozubal (akurat inne barwy, ale trzymam kciuki, to mój wychowanek) mieli talent i charakter. Każdy z nich miał ciekawe perspektywy. Pojawiały się zainteresowania klubami z Ekstraklasy. Ci chłopcy w końcu w późniejszym czasie znaleźli się, spędzili przygodę w takich klubach jak Cracovia, Korona Kielce, Ruch Chorzów. Kamil został w wieku 19 lat kapitanem III-ligowych Karpat. Byli inni jak „Głowa”, „Konco”, „Mati”. Wielu tych zawodników zadebiutowało w seniorskiej drużynie Karpat. Na filmiku widać też Patryka Fryca (wtedy Stal Mielec), Jakuba Bąka (wtedy Stal Rzeszów), którzy grali bądź grają w ekstraklasie i grali w Kadrze Polski. Z jednej strony było tym naszym chłopakom blisko z drugiej daleko do kariery zawodowego piłkarza.
Wtedy nie było „Hali Krosno”, Euroboiska, udziału systematycznie w takich wydarzeniach sportowych jak teraz. Rodzice jakoś mniej się interesowali tym wszystkim. Na treningach nie było nigdy nikogo. Pojawiali się na meczach. Tym chłopakom brakło pomocy fachowców w wielu dziedzinach futbolu. Byłem z nimi sam. Młody trener na dorobku. Pewnie dzisiaj mając tyle możliwości byłoby im łatwiej (?). Wtedy budowałem drużynę. Uważam, że na tamte czasy to był kawał dobrej roboty. To była bardzo dobra robota „charakternej drużyny 1993”.
Teraz budujemy Akademię Piłkarską gdzie wszyscy idziemy, chcemy iść jedną drogą. Gdzie przygotowujemy narzędzia dla dzieci, rodziców, trenerów o których wtedy mogliśmy tylko pomarzyć. Teraz każda drużyna Beniaminka ma styl całej Akademii. Gdzie trenerzy mówią jednym głosem. Mamy jedną z najlepszych baz treningowych w regionie. Rywalizujemy z drużynami z Polski i zagranicy. Dzwonią trenerzy z Polski i pytają o pracę w naszym klubie. Oczywiście jesteśmy na początku tej drogi, zdajemy sobie sprawę ile przed nami wyzwań i zadań.
Ten film niech będzie inspiracją dla trenerów Beniaminka. Momentem zatrzymania się. Spojrzenia gdzie teraz jestem, co już zrobiłem, jakie mam perspektywy i zarazem szansę. Ile mogę osiągnąć, ile mogę dać moim podopiecznym. Trenerem jest się cały czas, nie tylko na treningu. A są gorsze dni, słabości, pewne błędy sportowe i życiowe się zdarzają. Wiem po sobie. Jesteśmy tylko ludźmi o różnych charakterach.
Nie uważałem się nigdy za bardzo dobrego, a co dopiero wybitnego trenera. Ale pasją, sercem i zaangażowaniem zdobywało się wiele. Od sierpnia brakuje mi zielonej murawy, ale ten rok trzeba poświęcić na organizację NASZEJ „Beniaminkowej” Akademii Piłkarskiej. By nam wszystkim było lepiej.
Najbardziej dumny jestem z tego, że wychowankowie „wyszli na ludzi”, że są trenerami, że mają swój biznes i czasem nawet wspierają. Kończą studia. Niektórzy pracują zagranicą, ale sobie radzą, że kilku potrafiło wyjść ze złej drogi. Jednego z nich nie ma wśród Nas, ale zostanie z Nami na zawsze. Absolwenci Beniaminka z roczników 1999, 2000, 2001 pomagają nam w projektach, sędziują mecze, za chwilę mogą zostać trenerem, managerem, zostać przy piłce. Mogą być fotografem, osobą związaną z marketingiem, być trenerem mentalnym, dziennikarzem sportowym (w TVN, NC + bardzo dużo osób związanych jest z Krosnem), fizjoterapeutą (Maciej Bożek, zawodnik drużyny 1993 – teraz w sztabie Wisły Kraków). Po prostu być przy futbolu. Zawodnikiem ekstraklasy nie będzie każdy dobrze o tym wiemy, a najciekawsze, że o tym samym wiedzą w Lechu, Zagłębiu, Legii, Wiśle, Pogoni, Cracovii, Jagiellonii… Beniaminek ma dawać więcej możliwości w ścieżce kariery. Tu mamy pole do działania.
Dzisiaj Beniaminek daje większe możliwości niż wtedy ta sympatyczna drużyna, którą prowadziłem jako trener. Już doczekaliśmy się pierwszych reprezentantów Polski. Mamy zawodnika w jednej z najlepszych Akademii w Polsce. Naszych zawodników w ubiegłym miesiącu oglądali wysłannicy jednego ze znanych klubów europejskich. Z pewnością przyszłość będzie ciekawa. Ale spokojnie. Krok po kroku …
Szanowni Rodzice i Trenerzy, drodzy mali i więksi sportowcy pamiętajcie, że Beniaminek ma łączyć, dawać radość! Pomagajmy sobie. Rozwiązujmy problemy, stwarzajmy szansę rozwoju. Otaczajmy się ludźmi z dobrą energią. Beniaminek to więcej niż klub!
You’ll never walk alone!
… równo z trawą
Grzegorz Raus