Przejdź do nagłówka Przejdź do zawartości Przejdź do stopki
Akademia Piłkarska Beniaminek Profbud Krosno Archiwum aktualnośći Grzegorz Raus: „Nasza misja to Kopalnia Talentów”!

Grzegorz Raus: „Nasza misja to Kopalnia Talentów”!

W poniedziałek w obecności zawodników, rodziców, trenerów i przyjaciół Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno uroczyście podsumowaliśmy sezon. Widać było potencjał, jaki drzemie w ludziach, którzy tworzą Akademię. Jednym z głównych punktów spotkania, było przedstawienie planów na przyszłość, o te plany postanowiliśmy również zapytać Grzegorza Rausa. Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Dyrektorem naszej Akademii.

graus1

Redakcja: 10 lat Beniaminka – czas leci…

Grzegorz Raus: Tak te 10 lat to dużo i mało, ale w perspektywie rozwoju, to idealny czas do spojrzenia w przyszłość i wejście z pasji w profesjonalizm. Ze skromnej szkółki piłkarskiej na naszych oczach tworzy się bardzo ciekawa Akademia Piłkarska.

Redakcja: Beniaminek Krosno zaznaczył się już dosyć mocno na mapie futbolu młodzieżowego w Polsce i nawet Europie. Sporo osiągnęliście.

Grzegorz Raus: Ostatnio dużo się o Nas mówiło. 10-lecie, wspomnienia, ale cały czas coś się dzieje. Przecież tylko w ostatnim czasie nasze drużyny efektownie kończyły sezon w swoich rozgrywkach na Podkarpaciu. Awansowaliśmy do Mistrzostw Polski U-13 w Łodzi, które odbędą się końcem sierpnia. W „Deichmann Minimistrzostwach” dwie drużyny Beniaminka grają w wielkim finale w Wałbrzychu. Napłynęło aż sześć powołań na zgrupowania przyszłej Reprezentacji Polski – Letniej Akademii Młodych Orłów. Dobrze prezentujemy się w turniejach w Polsce, zarówno zespołowo jak i indywidualnie. Nasi podopieczni pokazali się w klubach topowych w Europie. Manchester United, Wolfsburg, Genk, Bayer Leverkusen i kilka innych klubów obserwują nasze największe talenty już w tak młodym wieku. To o czymś świadczy. Beniaminek Girls znowu pokazał świetny futbol w Warszawie na Stadionie Narodowym. Rozwijamy się. Cała Akademia. Mamy chęci i krok po kroku będziemy się realizować.

Redakcja: Jaka jest więc wizja Akademii…

Grzegorz Raus: Racjonalna i w efekcie płynąca z serca. Szczera i prawdziwa. Nasza misja to „Kopalnia Talentów”. Kto nie czytał jeszcze książki Rasmusa Ankersena to warto, nie ma co czekać. To inspiracja. Jak się to ma do naszych realiów? Otóż chcemy ciężko pracować, otaczać się ludźmi z pasją i zaangażowaniem. Takich ludzi szukamy do „Beniaminek Team”, takich chcemy zawodników i ich rodziców, sympatyków. Z takimi ludźmi lub klubami też współpracujemy. Do tego dążymy. Dobre rzeczy przychodzą powoli. Trzeba być cierpliwym.

graus4

Redakcja: A jakie są marzenia, cele Beniaminka, przecież w jakimś celu to wszystko jest robione?

Grzegorz Raus: O marzeniach się nie mówi. Cele długofalowe, takie strategiczne, to by wybitne jednostki, które wychowujemy mogły zagrać w Reprezentacji Polski, w klubie europejskim lub markowym w Polsce. Chcemy dać im na to szansę, by w odpowiednim wieku mogli decydować, by byli przygotowani całościowo jako sportowcy, ludzie do wyzwań. Chcemy rozwijać się jako „Beniaminek Team” w działaniach które prowadzimy, uczyć się od lepszych. Chcemy, by Beniaminek pokazywał się w turniejach nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Celem powstania Beniaminka był też oczywiście rozwój piłki w Krośnie co pokazujemy.

Redakcja: Beniaminek to jednak nie tylko szkolenie …

Grzegorz Raus: Dokładnie realizujemy wiele projektów, które po pierwsze są zgodne i spójne z naszą misją, ale z drugiej strony pomagają nam się utrzymać i rozwijać. Mówię tu o projektach związanych z „Halą Krosno” jak „Profbud Liga”, „Beniaminek Krosno Cup”, „Beniaminek Kids Liga” i inne projekty dla dzieci i dorosłych. To wielka praca naszego Teamu i wyrzeczenia, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Redakcja: W Akademii jest odpowiednia baza do profesjonalnego szkolenia?

Grzegorz Raus: Mimo wszystko zawsze będę twierdził, że najważniejsi są ludzie. I to tu trzeba inwestować. Natomiast mamy super „Halę Krosno”, co szczególnie w okresie zimowym jest naszym dużym handicapem. Dostaliśmy „wędkę” od naszego partnera „Profbud” i szansę uważam krok po kroku realizujemy. Dużo osób sądziło, że będzie łatwiej, że działanie obiektu pozwoli nam na jego utrzymanie i również da możliwości sporego rozwoju. Podkarpacie w stosunku do wielu regionów Polski do bogatych nie należy, a obiekt nie jest łatwy w utrzymaniu. Dlatego te pierwsze dwa lata funkcjonowania to nauka, budowanie odpowiednich struktur. Jesteśmy mądrzejsi i powinniśmy lepiej zarządzać „Halą Krosno”. Jednak proszę też zauważyć, że ja jeszcze dwa lata temu uczyłem WF w Szkole i byłem trenerem. Podobnie jak ludzie z grupy zarządzającej w Beniaminku my się uczymy. Jesteśmy na początku drogi. Ciekawej drogi i niełatwej. Ale warto było. Dla tego Evertonu i Leverkusen, dla rozwoju naszych dzieciaków i trenerów, dla wielu pięknych, niesamowitych chwil. Dostaliśmy wielką szansę. Przecież inwestor mógł taki balon wybudować dla Legii czy Polonii w Warszawie, bo wiem, że miał takie oferty i mógł na tym zarabiać. A on dał nam prezent, a że w naszym położeniu wymaga on solidnej pracy, to dobrze.

graus3

Redakcja: Będą inwestycję przy „Hali Krosno”? Mówiłeś o tym, że już wkrótce będzie budynek?

Grzegorz Raus: Tak, Paweł Malinowski , który w nas wierzy mógł już w tym roku te rzeczy realizować. Uzyskaliśmy potrzebne dokumentacje i mamy pozwolenia z Miasta, o które walczyliśmy. Jednak w ostatniej chwili się zatrzymałem. Uważam, że nie jesteśmy jeszcze w 100 % gotowi na taką inwestycję. Nie sztuką jest wybudować, a potem się tylko stresować i w dodatku stracić przyjaciela. Trzeba być odpowiedzialnym. Może tak miało być. Budynek przy „Hali Krosno” będzie. Organizujemy lepiej naszą drużynę i pracę, by wypracować odpowiedni kapitał na utrzymanie obiektu. Zainwestujemy w nas, w ludzi, i tym samym wierzę, że już wkrótce będziemy gotowi. Myślę, że jesteśmy coraz bardziej świadomi oraz mądrzejsi i również z Prezydentem Przytockim o tym rozmawiałem. Myślę, że otoczenie „Hali Krosno” już wkrótce zmieni się na lepsze. Ale bądźmy cierpliwi.

Redakcja: Ale Beniaminek nie trenuje tylko na „Hali Krosno”, jest też pięknie położony obiekt w Korczynie.

Grzegorz Raus: Obiekt „Arena Korczyna” to kapitalne miejsce. Ktoś mi kiedyś powiedział, że tak daleko trenujecie, na obrzeżach. Dlaczego? Ciekawe Akademie w Polsce też mają takie obiekty. Trwa właśnie inwestycja, w październiku będzie nowoczesna bieżnia lekkoatletyczna, a w przyszłym roku boisko ze sztuczną trawą z bandami i lodowisko. Dobrze współpracuje się nam z Gminą Korczyna, ale też sporo tam „swoimi” rękami zrobiliśmy.

Redakcja: A co z obiektami miejskimi w Krośnie? Beniaminek może z nich korzystać?

Grzegorz Raus: Będzie korzystał. Jako Stowarzyszenie pod Prezydentem Miasta Krosna, bo takim jest Akademia Piłkarska – zawodnicy grający w rozgrywkach ligowych – mamy taką możliwość jak każdy klub w Krośnie. Rozmawialiśmy w Ratuszu w tej sprawie. W nowym sezonie będziemy korzystać też z boisk na wolnym powietrzu w Krośnie. Zresztą trzeba przyznać, że te obiekty powstają – boisko treningowe na Legionów, stadion w Turaszówce, obiekt na Guzikówce, teraz kompleks basenów. Krosno się rozwija, rozwija się Beniaminek, a sport łączy.

Redakcja: Jak wygląda sytuacja współpracy Beniaminka z Miastem, czy jest możliwości wsparcia działalności Akademii?

Grzegorz Raus: Dwa lata temu, jak już kiedyś mówiłem, podjąłem trudną decyzję, ale zgodną z własnym sumieniem i z ambicjami nie tylko moimi ale i młodych piłkarzy, ich rodziców, trenerów. Chcieliśmy się rozwijać i czas pokazał, że decyzja była słuszna. Było dużo niedomówień, uważam, ze przez słabą komunikację. Wtedy nikt mi czasu nie poświęcił, ale nie chcę już do tego wracać. Proszę mi wierzyć, że jestem pierwszy do współpracy, zresztą rozmawiamy. W tym roku Prezydent pomógł nam w dofinansowaniu „Beniaminek Krosno Cup”, a dostaniemy kilka tysięcy złotych na rozwój szkolenia i obóz szkoleniowy. Krok po kroku. Beniaminek jak mało która organizacja sportowa wychowująca młodzież promuje Miasto w Polsce i już w Europie. Trochę radości dla Miasta przysporzyliśmy i to zostało dostrzeżone. Musimy też z naszej strony lepiej się komunikować i pokazywać naszą drogę w Krośnie. Trzeba mieć pokorę, wiem to, ale też trzeba o swoje walczyć. Jak w życiu.

Redakcja: A jak wygląda współpraca z Karpatami, klubem, który jak zawsze podkreślasz jest bliski Twojemu sercu.

Grzegorz Raus: Beniaminek szkolił i szkoli dla seniorskiej drużyny Karpat Krosno od powstania Szkółki w 2007 roku. Umowa czy jest czy nie, liczą się fakty, a one są cały czas po stronie naszej Akademii. I nie tylko Beniaminek, ale trenerzy, którzy są w Beniaminku, a pracowali wiele lat w Karpatach. Kto wychował Chmielowskiego, Koncewicza, Dobrzańskiego, Kozubala, Rachwała, Woźniaka, Korzeniowskiego, Sobotę i kilku innych? Kto wiele lat ich wspierał? Ktoś też na nich postawił. Natomiast zaraz zaczną albo już pukają do seniorskich Karpat wychowankowie Beniaminka jak Sajdak, Głód, Brożyna. Debiutował wcześniej Lichoń, wkrótce nadejdą utalentowane roczniki 2001 i 2002. Tam też jest kilku fajnych wychowanków Beniaminka. Może ktoś powie że to za mało. Ale spokojnie krok po kroku. Na poniedziałkową prezentację zaprosiliśmy drużynę Karpat Krosno U-16 , która zdobyła dla Krosna Centralną Ligę Juniorów w emocjonujących okolicznościach, strzelając bramkę w ostatnich sekundach dogrywki. W pierwszej jedenastce było siedmiu wychowanków Beniaminka Krosno oraz czterech zawodników z regionu, których sami ściągaliśmy do Krosna! Decydującą bramkę strzelił Karol Knap, którego pamiętam z pierwszego treningu w Szkółce, który odbył się 1 czerwca 2007 roku. Z Piasta Gliwice przyjechał Kuba Lichoń, który w wieku 16 lat debiutował w III lidze … proszę sobie samemu odpowiedzieć na wiele pytań. Beniaminek daje możliwości, proszę się zapytać rodziców tych chłopaków co sądzą o Beniaminku Krosno? Ile w życiu im dał. To w takim razie gdzie leży problem? Czy Krosno stać na to by nie wykorzystywać potencjału charakternych ludzi, którzy ciężko pracują? Widzieliście na prezentacji dzieciaki i ich rodziców, trenerów, sympatyków. To wielka siła!

graus2

Redakcja: To jaka jest droga zawodnika w Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno?

Grzegorz Raus: Ścieżka rozwoju w Beniaminku jest znana dla rodziców i Władz Miasta Krosna. Pan Bronisław Baran odpowiedzialny za rozwój sportu w Krośnie ma naszą prezentację i nasze propozycje. Zresztą bardzo klarowne i czytelne. Do 15 roku życia Beniaminek tworzy jedną z najlepszych Akademii w Polsce. Wybitne jednostki jak będą miały możliwość rozwoju w klubie europejskim, czy topowych Akademiach w Polsce jak Akademie Zagłębia Lubin, Lecha Poznań czy Legii Warszawa to nikt ich nie zatrzyma, ale też tak powinno być. Jak w Karpatach będzie rozwój to czołówka chłopaków z rocznika ma trafiać tam i walczyć minimum w III lidze. Jeśli będzie odpowiednia współpraca na linii: Beniaminek – Miasto Krosno – Klub Karpaty to więcej chłopaków zatrzymamy w Krośnie. Na tą chwilę nie jesteśmy gotowi, ale jest już blisko. Po tym sezonie trzech zawodników będzie rozwijać się w Zagłębiu Lubin i Lechu Poznań. Ale to wybitne jednostki. Natomiast do Beniaminka przychodzą chłopaki z Przemyśla, Stalowej Woli, Rzeszowa, Sanoka, Jasła, Brzozowa, nawet był temat z Ostrowca Świętokrzyskiego, ale chłopak dostał się do Legii Warszawa. Także spokojnie. U nas w regionie nie brakuje zdolnych dzieciaków. Moje opinie są spójne z wizją Akademii, pamiętajmy jednak, że wiele dzieciaków gra w piłkę, a nie będzie zawodowym piłkarzem, ale poprzez sport będzie dobrym człowiekiem, stawiającym czoło życiu. Ja bym mógł długo o tym opowiadać, ale dobro wraca – jestem tego pewny.

Redakcja: To na koniec, według Ciebie największy sukces Beniaminka to …

Grzegorz Raus: Mógłbym mówić, że Tymbark i Beniaminek Girls, wygrywanie lig na Podkarpaciu, Baltic Cup czy Euronadzieje. Antek na testach w United czy Ania w Wolfsburgu. Wychowankowie w Zagłębiu Lubin czy Karpatach Krosno debiutujący w III lidze. Organizacja turniejów „Profbud Cup” czy „Beniaminek Krosno Cup”. Jednak moim zdaniem największym sukcesem Beniaminka jest chęć rozwoju, nie uleganie i wizja połączona z misją. Odważne decyzje, przyjaźnie i dobra atmosfera. Świadomość, że nie wszystko jest jak trzeba i dużo pracy przed tobą. Podnoszenie się po porażkach zarówno na boisku jak i w życiu.