Niesamowity Turniej „Deichmann Minimistrzostwa 2016” za nami! W Finale Finałów, który rozgrywany był w Wałbrzychu po raz pierwszy uczestniczyła drużyna Beniaminka z rocznika 2005. Nasz zespół nie miał sobie równych w Finale Miejskim w Krośnie i otrzymał w nagrodę możliwość rywalizowania z najlepszymi drużynami w Polsce.

Po piątkowej ceremonii otwarcia Turnieju i losowania grup w sobotę młodzi piłkarze Beniaminka, występujący w barwach reprezentacji Urugwaju ruszyli do boju! Podopieczni trenera Roberta Rachwała rozpoczęli Finał Finałów bardzo dobrze i już po pierwszych dwóch meczach zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie! Beniaminek pokonał zwycięzców Finałów Miejskich z Wałbrzycha i Gorzowa Wielkopolskiego, czyli Polskę i Belgię. W ostatnim spotkaniu grupowym Urugwaj uległ Polsce (Wrocław) i awansował do najlepszej szesnastki Turnieju.

W fazie finałowej naszej drużynie przyszło zmierzyć się z bardzo mocną drużyną Finlandii – Kotwica Kołobrzeg. Mecz zakończył się porażką krośnian 2:5 i w niedzielę Beniaminek walczył o miejsca 9-12. Zmagania te nasi chłopcy rozpoczęli znakomicie pokonując Islandię (Toruń). Następnie przyszła porażka z Ghaną (Bydgoszcz) i na zakończenie Turnieju w takim naszym „małym finale” o 11 miejsce po raz drugi spotykamy się z Polską z Wałbrzycha i ponownie pokonujemy „biało-czerwonych”. W Wałbrzychu skutecznością błysnął Wiktor Jaślar, któremu zabrakło jednej bramki by zostać „Królem Strzelców” Finału Finałów.

Znakomita organizacja, możliwość rywalizacji z najlepszymi drużynami w kraju to kolejne doświadczenie dla chłopców i spora dawka materiału do analizy dla trenerów. Chcemy grać z mocnymi rywalami i cieszymy się, że w tym Turnieju mieliśmy taką możliwość, a wywalczyliśmy ją sobie bardzo dobrą postawą na „lokalnym podwórku”!
Finał Finałów Deichmann Minimistrzostw 2016
Mecze grupowe
Urugwaj – Polska (Wałbrzych) 4:0
Bramki: Wiktor Jaślar 3, Alan Wacht.
Urugwaj – Belgia (Gorzów Wielkopolski) 3:2
Bramki: Wiktor Jaślar 3.
Urugwaj – Polska (Wrocław) 2:3
Bramki: Kamil Bęben, Jakub Michalski.
Faza Finałowa
1/8 Finału
Urugwaj – Finlandia (Koszalin) 2:5
Bramki: Kamil Bęben, Jakub Michalski.
O miejsca 9-16
Urugwaj – Islandia (Toruń) 2:1
Bramki: Wiktor Jaślar 2.
O miejsca 9-12
Urugwaj – Ghana (Bydgoszcz) 1:2
Bramki: Kamil Bęben.
O miejsce 11
Urugwaj – Polska (Wałbrzych) 3:1
Bramki: Kamil Bęben, Wiktor Jaślar, Jakub Kozłowski.
Beniaminek: Franciszek Cecuła, Miłosz Kluczek, Szymon Gierlach, Mateusz Lenart, Alan Wacht, Kamil Czekański, Jakub Michalski, Jakub Kozłowski, Kamil Bęben, Wiktor Jaślar. Trener Robert Rachwał. Kierownik drużyny: Dorota Michalska.

Robert Rachwał (trener Beniaminka U-11 – Urugwaj): „Do trzech razy sztuka – tak można opisać nasz wyjazd na Finał Finałów Deichmann Minimistrzostw. Pierwszy nasz udział miał miejsce dwa lata temu kiedy zdecydowanie wygraliśmy grupę w Krośnie i na Finały Miejskie udaliśmy się do Rzeszowa. Tam pokonaliśmy mnóstwo drużyn, jednak w ostatnim decydującym meczu przegraliśmy z drużyną Cypru (AP Stalowa Wola). Kolejny nasz udział miał miejsce rok temu, choć nikt na nas nie liczył, że powalczymy o to by pojechać na Finał Finałów to w niesamowitych okolicznościach pokonaliśmy wtedy faworyta rozgrywek w Krośnie drużynę Polski (Beniaminek 2004). Mecz ten kosztował nas tak dużo sił, że już w kolejnym spotkaniu przegraliśmy z drużyną Chorwacji (AP Jasło 2004) i ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce. W tym roku byliśmy faworytem do wygrania eliminacji w Krośnie. Od początku rozgrywek dominowaliśmy na boisku. Podczas Finałów Miejskich zdominowaliśmy wszystkie drużyny i w Finale rozgromiliśmy drużynę Polski (Ekoball Sanok 2005) aż 7:0 zasłużenie awansując do Finału Finałów w Wałbrzychu, który był naszym marzeniem. Przez kilka lat przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil, jednak tego nam brakowało – sukcesu w turnieju organizowanym przez Deichmann i Stowarzyszenie Kochamy Sport. Do Wałbrzycha pojechaliśmy w piątek, ceremonia losowania, czuć było wielkie święto. Już wtedy każdy wiedział, że to będzie niesamowity turniej pod względem organizacyjnym i tak było. Trafiliśmy do grupy z Górnikiem Wałbrzych, Energetyk Gryfino i AS Kiełczów. Nigdy z tymi drużynami nie rywalizowaliśmy, więc nie wiedzieliśmy na co stać rywali. Pierwszy mecz i pewne zwycięstwo. Przed drugim meczem wiedzieliśmy, że jak wygramy go to awansujemy z 1 miejsca z grupy! Tak się stało, choć zwycięstwo zapewniliśmy sobie rzutem na taśmę w ostatniej minucie meczu. W trzecim spotkaniu fazy grupowej szanse dostali rezerwowi i choć była okazja na zwycięstwo to przegrywamy w ostatnich minutach 2:3. W sobotę po rozgrywkach grupowych czekała nas Faza Finałowa. W 1/8 trafiamy na Kotwicę Kołobrzeg, bardzo dobrą drużynę, którą wszyscy mocno chwalili. Przed tym meczem oglądaliśmy mecz Polska – Szwajcaria. Długa przerwa spowodowała, że mecze były mniej intensywne. Zagraliśmy słabe spotkanie. Musze bardziej przeanalizować ten turniej, ale zabrakło liderów. Kilku zawodników trochę rozczarowało, bo byli mocno przestraszeni. Na takich turniejach trzeba pokazywać swoje umiejętności. Gdy pokazujesz je na treningach czy na meczach ze słabszymi rywalami, a z równorzędnymi lub lepszymi tego nie pokazujesz to znaczy, że mamy problem mentalny. Nasza gra była oparta na dwóch zawodnikach, którzy brali odpowiedzialność za grę. Wiktor Jaślar i Franek Cecuła byli wyróżniającymi się zawodnikami w całym turnieju! Niedziela już nie była tak emocjonująca – graliśmy przecież o dalsze miejsca. Potrafiliśmy wygrać jednak dwa spotkania. 11 miejsce na 1000, które startowały to wielki sukces, jednak liczyłem, że kilku chłopaków indywidualnie będzie potrafiło pokazać się z lepszej strony. To przecież jest największa radość trenera, kiedy wyróżniający się zawodnicy ze swojej drużyny, pokazują dużą jakość indywidualną na turniejach tych rangi ogólnopolskiej. Musimy pracować nad mentalnością! Te trzy dni w Wałbrzychu były niesamowite. Chciałem pogratulować organizatorom, bo turniej stał na najwyższym poziomie pod każdym względem! Oby więcej takich wydarzeń dla małych adeptów piłki nożnej!”
Foto: Marcin Pirga.