Z przygodami, bo z przygodami, ale w sobotę, późnym popołudniem wyruszyliśmy autokarem nad morze. W międzyczasie szybka kolacja we włoskiej restauracji w Kielcach, a później już całonocna podróż do Gdańska. Po około 10 godzinach docieramy na miejsce zakwaterowania. Dalej poranna odprawa, śniadanie i wizyta w kościele.
Przed południem odbył się pierwszy, lekki trening, gdzie doskonalimy prowadzenie piłki. Prowadzone w pełnym słońcu zajęcia uprzyjemniał rześki wiatr wiejący od strony morza – już wtedy nabraliśmy ochoty, by przywitać się z Bałtykiem osobiście!
Po obiedzie wyruszamy więc w podróż tramwajem na plażę, gdzie oddajemy się sportowemu szaleństwu. Na piasku nasi piłkarze radzą sobie równie dobrze co na zielonej murawie!. Nie ominęły nas także kąpiele słoneczne i wodne, lody i słodkie gofry – nasi obozowicze mieli za sobą czas pełen wrażeń.
Po wysiłku kolacja smakowała wyśmienicie! Pierwszy dzień obozu zakończyliśmy luźnymi grami i zabawami, po których każdy z uśmiechem na twarzy udał się po zasłużony odpoczynek To był udany start!