W piątek (27 maja) drużyna Beniaminka Krosno U-9 miała okazję sprawdzić swoje umiejętności w mocno obsadzonym Turnieju rozgrywanym z okazji 110-lecia TS Wisła Kraków. Podopieczni trenera Roberta Glenia rozegrali siedem 18-minutowych spotkań, w których odnieśli cztery zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. W końcowej klasyfikacji dało to drugie miejsce w „Finale Ligi Europy” – po nieznacznej porażce 4:6 z Rakowem Częstochowa.

Wyniki spotkań grupowych – Liga Angielska
Beniaminek – Sparta Zabrze 1:1 (Cecuła)
Beniaminek – Wisła Kraków „Biała” 3:1 (Cecuła, Zając, Pawlik)
Beniaminek – Wigry Suwałki 2:4 (Zając, Pawlik)
Wyniki spotkań grupowych – Liga Europy
Beniaminek Krosno – Wisła Kraków „Czerwona” 3:2 (Niemiec, Majka, Kania)
Beniaminek Krosno – Górnik Jaworzno 7:0 (Szergowicz 2, Zając 3, Pawlik, Majka
Beniaminek Krosno – Futbol Brzączowice 7:1 (Kania 3, Majka, Bryda, Zając, Pawlik)
Liga Europy – Finał
Beniaminek – Raków Częstochowa 4:6 (Pawlik 3, Niemiec)
Beniaminek Krosno: Cecuła Julian, Majka Radosław, Kania Franciszek, Szergowicz Igor, Pawlik Jakub, Zając Oskar, Niemiec Jakub, Bryda Oliwier, Paczosa Oliwier.

Robert Gleń (trener Beniaminka Krosno): „Przystąpiliśmy do turnieju w mocno okrojonym składzie bez kilku kontuzjowanych zawodników. W początkowej fazie rozgrywek trafiliśmy do bardzo trudnej i wyrównanej grupy, niestety gorszy bilans bramkowy zadecydował o tym, że nie awansowaliśmy do „Ligi Mistrzów”, gdzie moglibyśmy skonfrontować się z najlepszymi drużynami. Na pocieszenie została nam rywalizacja w „Lidze Europy”, w której dotarliśmy do finału. Samo spotkanie finałowe z Rakowem Częstochowa miało bardzo dziwny przebieg. Kiedy po raz kolejny wyszliśmy na prowadzenie wydawało się, że kontrolujemy przebieg meczu. Niestety końcówka należała do rywali, którzy bezlitośnie wykorzystali nasze błędy w defensywie. Przed nami bardzo gorący okres turniejowy, każdy z zawodników będzie miał możliwość wykazania się w imprezach o różnym szczeblu trudności. Trzymamy kciuki za szybko powrót do zdrowia chłopaków, którzy nie mogą w tej chwili pomóc drużynie.”

Foto: Krzysztof Kania.