Dzień 1
Ruszyliśmy z piłkarskim karnawałem! Wczoraj wystartował kolejny obóz „Beniaminek Camp”! Wszyscy uczestnicy zameldowali się na miejscu i na początek odbyła się tradycyjna „odprawa” dotycząca bezpieczeństwa i naszych obozowych planów.

Pierwszy trening na świetnej murawie przebiegł w temacie „gier i zabaw integracyjnych”. Mnóstwo energii do spożytkowania, zaangażowanie obozowiczów na „piątkę”. Natomiast po południu ćwiczymy prowadzenie piłki i rozgrywamy „Mini World Cup”.

Obiad to mały teścik z obsługi widelca i noża – zaliczony przez wszystkich, ale rosół, waza i chochla to już wyzwanie dla niektórych obozowiczów
. Kolacja do wyboru do koloru, bo w formie „szwajcarskiego stołu” – hasło jednego z uczestników 

W ramach ciszy poobiedniej każdy pokój tworzy swoją wizytówkę. Wieczorem znaleźliśmy także czas na gry i zabawy w plenerze, a następnie wspólnie oglądamy mecze Mistrzostwa Świata Hiszpania – Maroko oraz Iran – Portugalia.
Dzień 2
Drugi dzień „Beniaminek Camp 2018” zaczynamy od porannego rozruchu. Po solidnym śniadaniu zbieramy się powoli na pierwszy trening. W części głównej zajęć drybling i pojedynki 1 na 1 przodem i bokiem do przeciwnika.
Galeria zdjęć z drugiego dnia obozu na www.facebook.com/beniaminek.org

W konkursie czystości jeden pokój znalazł się pod specjalnym nadzorem! Zobaczymy jaki będzie efekt dzisiejszego specjalnego apelu w tej sprawie 🙂 Odwiedziła nas Straż Pożarna, odbyliśmy spotkanie instruktażowe odnośnie „bezpieczeństwa na wakacjach”. Po wykładzie obozowicze zasypali Pana strażaka serią pytań niekoniecznie związanych z tematyką wykładu … np: „czy lubi Pan mięso?” 😉

Drugi trening to „Liga Mistrzów”, po rozgrzewce nastąpił podział na zespoły i każdy spędził na boisku prawie 60 min w warunkach meczowych. Górą był MAN UTD w składzie: Marysia Juszczyk, Wojtek Milowski, Adam Nowak, Marcel Dybała i świetnie dysponowany tego dnia bramkarz Marek Adamiak.

Przed kolacją meldujemy się w pobliskim sklepie. Lody i inne smakołyki poszły w ruch, oczywiście wszystko w granicach rozsądku i z nastawieniem, że to dodatek do wieczornego meczu! Po kolacji zasiadamy przed TV – mecz Argentyny z Nigerią i jedziemy z głośnym dopingiem. Za Argentyną tylko trenerzy Marek i Mateusz, reszta towarzystwa kibicowała drużynie w zielonych koszulkach. Po meczu szybkie sprzątanie sali, oczywiście obozowicze z „najczystszego” pokoju mogli się wykazać. Jeszcze wieczorna toaleta i do łóżek!

Dzień 3
Dzień rozpoczynamy od porannego rozruchu – gimnastyka i rozbieganie. Na śniadaniu jak zawsze gwarno, wszyscy naładowani pozytywną energią. Trening poranny poświęcamy na doskonalenie umiejętności ochrony piłki. Dużo przepychanek i pojedynków siłowych, ale jak ujął to jeden z obozowiczów „bardzo przydatny element w grze”. Dodatkowo powtórzyliśmy sobie matematykę… dodawanie, odejmowanie, mnożenie, pierwiastkowanie były pomocne w treningu.

Po obiedzie jak zawsze chwila relaksu. Kolejne zajęcia sportowe to „street soccer” w 3-osobowych składach i spore emocje towarzyszące tej formie rywalizacji. O godz 19 udajemy się na ognisko. Podczas pieczenia kiełbasek powstają rewolucyjne teorie dotyczące żywienia. Cytujemy jednego z zawodników „od tych lekko zwęglonych się nie grubieje!” 🙂 – chyba prosimy trenera Roberta Glenia o weryfikację 😉

Pracowity dzień jak zawsze kończymy wspólnym oglądaniem Mundialu gdzie dał o sobie znać fanklub Kostaryki!

Dzień 4
Pierwsze szmery i ruchy w pokojach mają miejsce już około 6:00 więc zgodnie z planem dzień zaczynamy bardzo wcześnie od gimnastyki. Na śniadaniu króluje mleko z płatkami. Ostatnio odwiedziła nas Straż Pożarna, dziś z wizytą kontrolno-szkoleniową zagląda Policja i Sanepid – wynik kontroli POZYTYWNY 🙂

Na treningach przez 3 dni skupiliśmy się na rozwijaniu indywidualnych umiejętności, dziś z kolei pojawiła się współpraca w zespole. Wizytą w sklepie wprowadzamy solidne zamieszanie, jedna kasa i kolejka na 20 osób. Oczywiście odwieczny problem co kupić…? Czym się różnią te chrupki od tamtych itd… i uwaga zaskoczenie – jeden z obozowiczów stwierdził, że „nie może się zdecydować” i nic nie kupił 🙂

Przeprowadzamy mały quiz wiedzy o piłce nożnej. 21 pytań przysporzyło trochę trudności obozowiczom. Dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy, np. Mistrzem Polski w ubiegłym sezonie został Lech Poznań, Królem Strzelców rodzimej ekstraklasy był Michał Pazdan, rzut karny wykonuje się z 6 metrów, Włochy grają na trwających Mistrzostwach Świata w grupie A,B,C,D,E,F 🙂

Odpuszczamy drugi trening z racji meczu Polski, doping na niezłym poziomie przynosi efekt! Gry i zabawy pod ośrodkiem wzmogły apetyt dzieciaków. Zapiekanki i sałatki warzywne już na nas czekały, oczywiście wiadomo co schodziło w mgnieniu oka! Kolejną serię Mundialowych spotkań oglądamy w okrojonym składzie, niektórzy wybrali partyjkę w tenisa stołowego lub piłkarzyki, kto co lubi …
Dzień 5
Wstajemy trochę później niż zwykle i odpuszczamy poranny rozruch aby zachować siły na pieszą wędrówkę. Sprawnie podchodzimy do tematu śniadania, krótki apel organizacyjny przed wyjściem i około 9.30 meldujemy się na szlaku turystycznym w kierunku Iwonicza Zdroju.

Idziemy w stronę Lasu Grabińskiego, a następnie odbijamy na wspomniany Iwonicz Zdrój podziwiając piękne okoliczności przyrody. Wszystko szło zgodnie z planem do momentu kiedy na naszej drodze, w odległości około 200 m stanął niedźwiedź! Widać kolega miś wpadł na ten sam pomysł wyruszając na spacer. Przyjmujemy do wiadomości, że dziś to jego teren i zawracamy z przyjętego azymutu. Do tego potężna ulewa i przygoda jak się patrzy! W opinii dzieciaków… przygoda życia!

Wracamy do Ośrodka, prysznic, suche ciuchy i na szybko organizujemy turniej tenisa stołowego, którego zwycięzcą okazał Kuba Kasprzyk! Duże brawa również należą się Bartkowi Jagiełło, który sam zainicjował turniej w piłkarzyki.

Po obiedzie wracamy do treningów piłkarskich. W formie obwodu stacyjnego nasi podopieczni kształtowali technikę indywidualną. Wieczorem jeszcze wybory „Najsympatyczniejszego Obozowicza”. Po tajnym głosowaniu „na pudle” stanęli: Igor Masłyk, Adaś Nowak i Julek Wojnar.
Jakby emocji było mało tuż przed ciszą nocną kontuzji uległy drzwi. Po natychmiastowym śledztwie i przesłuchaniu świadków, osoba odpowiedzialna za zdarzenie została odnaleziona. Jakie konsekwencje zobaczymy jutro, potrzebna konsultacja z szefem obiektu. Na zakończenie … trzy wyróżnienia za quiz wiedzy o sporcie wędrują do Igora Masłyka, Bartka Jagiełło i Dawida Gembicza.

Z innej beczki…plan odbioru dzieci na zakończenie obozu w niedzielę. Godzina 10.00 – mecz piłki nożnej Dzieci – Rodzice. Tatusiowie i mamusie w strojach sportowych! (oczywiście wszystko zależy od pogody). Po meczu około godz. 11.00 wracamy do ośrodka na pożegnalny grill.
Dzień 6
Obozowicze coraz bardziej zmęczeni ale nie poddajemy się. Dzień rozpoczynamy od ćwiczeń pobudzających na świeżym powietrzu. Jak zawsze możemy liczyć na smaczne śniadanie dające zastrzyk energii na kolejne piłkarskie zmagania.

Na treningu porannym postawiono na wykorzystanie zdobytych umiejętności w praktyce – na tapecie gry zadaniowe. Przyspieszamy porę obiadową aby wyrobić się z uroczystym podsumowaniem obozu oraz kolejnym treningiem. Nie zapominamy przy tym o Mundialu. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe gadżety oraz certyfikaty ukończenia obozu.
Rozstrzygnięty został również Konkurs Czystości. Wyróżnienia otrzymali: Marysia Juszczyk, Julek Wojnar i Patryk Mularz, Kuba Korzeniowski i Kuba Kasprzyk oraz Dawid Gembicz i Marcel Dybała.

Dzień 7

Jubileuszowa 10 edycja obozu „Beniaminek Camp” zakończona! Dziś na pożegnanie nasza dzielna ekipa rozegrała tradycyjny mecz z rodzicami. Emocji, świetnych akcji, nieszablonowych zagrań i bramek było mnóstwo. Następnie wspólny poczęstunek w ośrodku, który był naszą bazą przez ostatni tydzień i wszyscy rozjechali się do domów.

Brawa dla wszystkich uczestników! Mamy nadzieję, że fajnie spędziliście pierwszy tydzień wakacji i będzie co wspominać.