Przejdź do nagłówka Przejdź do zawartości Przejdź do stopki
Akademia Piłkarska Beniaminek Profbud Krosno Archiwum aktualnośći Beniaminek Camp 2016 – 1 dzień

Beniaminek Camp 2016 – 1 dzień

Za nami pierwszy dzień obozu „Beniaminek Camp 2016”. Jak to zwykle bywa, mija on bardzo szybko. Poniżej relacja trenera Marka Adamiaka.

camp2016_01

Pierwszy dzień obozu zaczynamy oczywiście od zakwaterowania. Ponad 70 dzieciaków zameldowało się w Ośrodku za co dostajemy szereg wiadomości oraz telefonów z pochwałami, niedowierzaniem i nutą niepewności … „jak to ogarniecie”? 🙂 Na początek odprawa w sali wykładowej. Skupiamy się na przepisach obowiązujących w Ośrodku, aspekcie bezpieczeństwa oraz organizacji. Kolejny punkt to podział na grupy treningowe, tu kierowaliśmy się wiekiem dzieciaków, umiejętnościami i „trenerskim nosem”.

Obserwujemy cały czas pogodę ale dziś gra Anglia na Euro więc wiadomo trochę deszczu musi być. Na szczęście zajęcia treningowe odbywają się zgodnie z planem przy wręcz idealnych warunkach pogodowych. Boisko też przygotowane na „5”. Skupiamy się głównie na grze 1 na 1, 2 na 2 oraz szlifowaniu wykończenia akcji – „czyli to co tygrysy lubią najbardziej” – duuuużo strzałów na bramkę! Z uśmiechem wracamy do ośrodka na obiad. Potem nieszczęsna cisza poobiednia … ta część harmonogramu zawsze rodzi niezadowolenie wśród obozowiczów, no bo „Trenerze jak to nic nie robić przez 30 minut”?

Przygotowujemy się do kolejnej jednostki treningowej. Mecz Angoli coraz bliżej to i z nieba troszkę kropi. Część zawodników odbyła zajęcia na „Orliku” przy Szkole, a druga część na stadionie Iwonki Iwonicz. I tak jak na porannych zajęciach w dalszym ciągu doskonalimy grę 1 na 1 i 2 na 2 w ofensywie oraz zasypujemy golkiperów mnóstwem strzałów – cennych wskazówek bramkarzom udzielał Mateusz Krawczyk.

Obowiązkowy prysznic i zaczyna się mecz Hiszpania – Włochy. Już mam zarezerwowaną wizytę u laryngologa – uszy zatkane!!! Czegoś takiego nie widziałem, meldują się wszyscy obozowicze, oczywiście w narożniku czerwonym Hiszpanie, w niebieskim Włosi. Głośny doping to mało powiedziane, przy drugiej bramce Włochów … moja głowa nie pracuje przy takich decybelach 🙂

Po meczu, kolacja, podsumowanie dnia i zadanie – nazwy i herby poszczególnych pokoi. Pomysły przeróżne, a na ich analizę przyjdzie czas. Kto wykonał zadanie wcześniej skoncentrował się na tenisie stołowym i piłkarzykach. Nikoś Maślak rzucił mi rękawicę, spokojnie, trener Marek jutro rozegra kilka partyjek, przygotuje kilka niespodzianek i podejmę wyzwanie!

Wieczorna toaleta, pamiętamy o uzębieniu i nie tylko i do spania. Dobranoc.