Po posiłku szybko udajemy się na plaże w Jelitkowie. Docieramy autokarem na miejsce, zatrzymujemy się pod „Ergo Areną”. Co widzimy? Piękne wybrzeże, mniej turystów niż wczoraj, a przede wszystkim polskie morze! Pełen relaks, mini turnieje w piłkę plażową, lody i gofry. Udało nam się sprawdzić jak ciepła, bądź zimna jest woda w Bałtyku – zdania były podzielone.
Po plaży wracamy do ośrodka na obiad. Szybka zamiana rzeczy, zwarci i gotowi idziemy na popołudniowy trening, na którym ćwiczymy doskonalenie zwodów oraz drybling. Jak widać na zdjęciach nie jest nam straszny nawet deszcz. Wieczorem kolacja i czas wolny w pokojach.
Dzień drugi kończymy w ciepłych łóżkach z opalenizną i deszczem za oknem.