Rozmowa z założycielem i Dyrektorem Zarządzającym Akademią Piłkarską Beniaminek PROFBUD Krosno – Grzegorzem Rausem

Sezon 2021/2022 trwa i w Beniaminku jak zawsze dużo się dzieje. W organizacji jest wiele działań i wyzwań. W ostatnim półroczu w naszej Akademii wdrożono wiele nowych pomysłów i koncepcji, są też nowe osoby. Jak to wszystko widzi założyciel i Dyrektor Beniaminka można się dowiedzieć z obszernej rozmowy, którą przygotowaliśmy dla naszych sympatyków.

pc2018_raus_2

Redakcja: Beniaminek w trakcie obecnego sezonu będzie kończył 15 lat. To już kawałek czasu.  Jak to ocenia Grzegorz Raus? Jak dzisiaj widzi naszą organizację?

Grzegorz Raus: Tak jak widać czas szybko płynie i to tak naprawdę jedna rzecz na którą nie ma nikt wpływu. Beniaminek ten czas dobrze wykorzystuje. Szyjemy na miarę i systematycznie się rozwijamy, ale warto pamiętać o korzeniach. Trzeba żyć teraźniejszością, ale też myśleć perspektywicznie – tak działamy w Beniaminku. Wspomnienia są piękne, o tych czasach prekursorskich przypominają nam dziś sukcesy naszych wychowanków czy to w piłce zawodowej czy amatorskiej, czy w innych obszarach gdzie Ci młodzi ludzie się odnajdują. To jest ważna idea, że wracamy do tych czasów i możemy to odbierać dobrze, bo dzisiaj zbieramy plony tej ciągłej pasji, która nas prowadzi przez te prawie 15 lat. Możemy na tym budować dalej i tak jak często powtarzamy wewnątrz Beniaminka, że „Gramy bez końca”. W naszej już bardzo dużej organizacji patrząc na jej długofalowy rozwój w kwietniu 2021 roku zaczął się czas przemian, który trwa cały czas i jest zgodny z naszą misją i wizją. Bardzo mocno nad tym pracujemy. Część efektów jest już widoczna z biegiem czasu widać będzie kolejne.

Redakcja: Co jest kluczowe w działaniu Beniaminka, by można iść do przodu w tych czasach i realizować marzenia dzieci, usprawniać Beniaminka?

Grzegorz Raus: Najważniejsze to jest nasze „Dlaczego?”, które odkryłem u siebie, co próbuje przelewać na całą organizację, by szła za jej liderem, za kolejnymi liderami, którzy się kreują. Przypomnę „By łączyć ludzi, dawać szansę rozwoju i realizacji swoich pasji, a w efekcie pielęgnować potencjał wartościowych osób – dzieci, młodzieży, dorosłych – w dawaniu im szansy na przyszłość i wpojeniu wiary, że nie ma rzeczy niemożliwych”. Nasze Dlaczego ewaluuje i jest spójne z naszą drogą. Chcemy rozwijać i kontynuować 15-letnią przygodę życia jaką jest  Beniaminek dla wielu wartościowych osób, by móc grać bez końca w słusznej sprawie w zgodzie z naszym „Dlaczego”, by zawsze wiedzieć, że razem można lepiej. By ten statek płynął pełnią energii, by wiedzieć, że na morzach i oceanach wieją różne wiatry. Z świadomością bycia w organizacji gdzie motto „You’ll never walk alone” jest fundamentem naszej misji i wizji niekończącej się przygody.

Redakcja: W takim razie jakie działania podejmuje organizacja by to wszystko funkcjonowało?  Jakie strategiczne decyzje podejmuje się dla rozwoju organizacji?

Grzegorz Raus: Dzisiejszy świat jest jaki jest, trzeba się było zatrzymać w pewnym momencie i to zrobiliśmy. Zacząłem od siebie, spojrzałem w lustro i zobaczyłem, że tkwią we mnie dodatkowe rezerwy. Nie chcę stać w miejscu, wówczas stanąłby Beniaminek i wartościowi ludzie. Nie byłoby rozwoju. Nas zarządzania uczy życie i doświadczenia, które stają na naszej drodze. Ważne jest posłuchać i porozmawiać z ciekawymi mentorami, są też odpowiednie lektury, które budują twój rozwój. Najważniejsze robić to wszystko z pasją i misją która przyświeca nam od początku. Patrzeć w przyszłość zawsze krok dalej, mieć dobrą intuicję i najważniejsze decyzje te kluczowe zawsze podpowie ci serce. Dużo pracuję nad sobą.  Następnie otworzyliśmy się mocno na kolejnych liderów, gdzie też jest bardzo dużo zaangażowania i to długofalowy bezustanny proces poznawania się i znalezienia najlepszej drogi do budowania bardzo ciekawej organizacji. Chcemy być bliżej ludzi. To wartościowi ludzie budują dobre i mocne drużyny, zespoły i to staramy się cały czas teraz robić. To nasz główny kierunek – inwestycja w ludzi, którzy wyznają naszą kulturę, idee, którzy wierzą w nasze „Dlaczego”. Od kwietnia do czerwca mocno przyśpieszyliśmy. Koniec sezonu był w czerwcu, a już kolejny startował kilka dni później. Przygotowywaliśmy się długo i systematycznie do wdrażania zmian w Beniaminku, by nowy sezon zacząć na wyższym pułapie. Tak się stało.

Marek Adamiak został szefem pionu szkolenia w Akademii. Po wielu latach nie jest trenerem danej grupy szkoleniowej i koordynatorem, a robimy kolejny krok dalej. Jego charyzma, jego wartości i doświadczenia będą służyć całej naszej społeczności trenerskiej. To był ważny krok w rozwoju Beniaminka, a dla samego Marka nie taki łatwy. Decyzję poprzedziło wiele spotkań, szczerych rozmów, by odważnie wejść w nieznane niekiedy obszary zarządzania. Marek ma pełne wsparcie i zaufanie całego teamu. Teraz kiedy wyjdzie z ramy obrazu i szerzej zobaczy wiele rzeczy z perspektywy będzie mógł więcej pomóc kadrze trenerskiej, staje się naturalnym liderem szkolenia w Beniaminku. Marek schował swoje ambicje dla dobra rozwoju Beniaminka. Mogliśmy szukać rozwiązań zewnętrznych, były takie propozycje, natomiast my wierzymy w nasze „Dlaczego”, w wartości, lojalność. Ufamy sobie i wolimy razem czasem przechodzić szereg wyzwań, taki  jest Beniaminek. Wierzę, że Marek będzie się rozwijał i otwierał na nowe, co da dobre efekty dla Beniaminka.

Razem z Markiem równoległe rozwijała i ewaluowała strategia na Łukasza Porcka. Rola specjalisty ds. administracji i połączenie to z realizowaniem pasji trenerskiej wypaliło. Jest wiele obszarów, jak choćby proces certyfikacji, spraw organizacyjnych, logistycznych, administracyjno – prawnych w samej Akademii, gdzie nawet teraz myślimy o kolejnym wzmocnieniu tej dwójki, by Marek mógł więcej czasu poświęcić stricte trenerom i ich rozwijaniu. Te miesiące nam to uświadomiły, że przy tak dużej organizacji trzeba dobrze te kompetencje delegować. Uczymy się tego. Jesteśmy tego świadomi.

Jarek Kwella manager Akademii i „PROFBUD Areny” przyleciał z Anglii zmieniając swoje życie. Tu jest teraz jego dom, przychodził i mieliśmy rozwijać kilka ciekawych  projektów. Beniaminek tak dynamicznie się rozwijał, jak i Jarek i jego działania na rzecz usprawnień w organizacji. Chyba się nie spodziewaliśmy, że tak to będzie ewaluować. Jarek został managerem „PROFBUD Areny” i całego Beniaminka. Jest brakującym elementem i balansem na linii Raus – Adamiak. To dobre dla całego Beniaminka. Jarek razem ze swoim zespołem buduje  wszystkie aspekty wizerunkowe i marketingowe, kieruje „Klubem Biznesu” i komunikuje się ze sponsorami strategicznymi Beniaminka. To ważne aspekty naszej działalności. Nasza Grupa Zarządzająca patrzy w tym samym kierunku. Mimo to różnimy się od siebie. Każdy z nas ma nieco inne spojrzenie, inny charakter. To dobrze dla Beniaminka, bo to powoduje rozwój. Musimy wychodzić ze swoich stref komfortu. Zapraszamy często do naszych działań kolejne osoby, które nas wspierają. Drużyna musi mieć różnorodność, osoby o czasem innym spojrzeniu. Kluczem są te same wartości i wiara w to co robimy.

Redakcja: Beniaminek stale się rozwija i pracuje tu wiele osób, by móc realizować wizję i cele organizacji. To widać, że dla Was to ważne.

Grzegorz Raus: Jak już wspomniałem wcześniej to ludzie budują i napędzają organizację.  Nasza „Grupa Zarządzająca” jest spójna, wiemy w jakim kierunku idziemy, ale my jesteśmy dla wszystkich w Beniaminku. Zaszczyt niesie obowiązki i odpowiedzialność za całą drużynę. W połowie czerwca mieliśmy takie strategiczne spotkanie z całym „Beniaminek Team”. Nas jest już chyba ponad 40 osób teraz sobie uświadamiam jak odpowiadam. Na tym spotkaniu przedstawiliśmy w jakim kierunku zmierzamy, jak chcemy udoskonalać naszą kulturę organizacyjną, jakie wartości są kluczowe, by być w Beniaminku. Dużo mówiliśmy o bezpieczeństwie psychologicznym, o komunikacji, zrozumieniu. Ważna, wręcz kluczowa jest świadomość miejsca gdzie jestem, co robię, a tak naprawdę  – dlaczego to wszystko robimy, dla kogo. To jest spójne z naszą misją i „Dlaczego Beniaminka” co ciągle powtarzam. Często porównuje naszego Beniaminka do statku, to podpatrzyłem u naszego mentora Pawła Malinowskiego już dawno. Na morzach i oceanach wieją różne wiatry, ale ważne mieć silną załogę, gdzie trzeba więcej kapitanów, gdzie każdy może się nim czuć dając energię naszym sympatykom, wspierając, edukując dzieci w ich marzeniach, rozwoju. Dzieci to wspólny mianownik naszego działania Beniaminka i PROFBUDU.

Nasz „Beniaminkowy” statek płynie już 15 lat. Niekiedy pojawiają się burze i sztormy, ale jak w naszym motto hymnie Liverpoolu – „You’ll  never walk alone”  – po burzy świeci słońce. Jak się pomylimy, zrobimy coś nie tak, to pamiętajmy jesteśmy tylko ludźmi, to wyciągnijmy wnioski, nie bójmy się pytać, przepraszać i wybaczać. Tak jak w życiu, tak jak w rodzinie. Potrzeba nam jedności, wspólnoty, siły i zrozumienia się nawzajem. Radości z serca, ale też prawdziwości i autentyczności jak jest w życiu. Nie udawajmy, bądźmy sobą i róbmy wspólnie piękne rzeczy to zawsze chce przekazywać dla „Beniaminek Team”.

Największa nasza rezerwa to zbudowanie większej świadomości na całą organizację i dalej, by być bliżej ludzi. Ten czas pandemii nie sprzyja wielu ideom i pewne rzeczy hamuje, ale nie wolno się poddawać i trzeba być bliżej ludzi. Uświadamiać i rozmawiać z rodzicami i dzieciakami. Nasz cel to budować na tych naszych wartościach wielką społeczność Beniaminka, gdzie wszyscy będą czuli, że są potrzebni i wierzą w „Dlaczego Beniaminek”. To jest kluczowe w tym sezonie i każdy z Beniaminka to wie. Teraz to trzeba przekuwać cały czas systematycznie krok po kroku w czyny i wtedy będzie nam wszystkim łatwiej rozumieć naszą drogę.

Redakcja: Beniaminek ma wiele projektów. Jak tym wszystkim kierujecie? Jak te struktury organizacji są wkomponowane w całość?

Grzegorz Raus: Tak są liderzy, są zespoły, są wartości, ale tak naprawdę to codzienna wielka praca, by nasza „Kopalnia Talentów” mogła dawać radość. Struktura nie może być całkiem płaska, należy rozwijać nasze zasoby i potencjał, jak i rekrutować nowe osoby pasujące stylem do Beniaminka. To ciągły proces. Działamy zwinnie i elastycznie i to też jest naszym sukcesem i dlatego możemy się polepszać cały czas. W organizacji społeczno–biznesowej jak nasza można czerpać jak z drużyny piłkarskiej. Są trenerzy, kapitanowie, drużyna kreuje indywidualności. Na każdą z osób w organizacji też należy patrzeć indywidualnie, każda dobrze umiejscowiona osoba dołoży swoim talentem cegiełkę do budowy coraz lepszej drużyny, organizacji. Nasz dom ma wtedy lepsze fundamenty i będzie stał mocno, a tak samo jest ważne zadowolenie danej osoby w „Beniaminek Team”, by wierzyła w to co robi, by miała też odpowiednią przestrzeń i możliwości  w działaniu. Tu zawsze tkwią rezerwy.

Beniaminek, by się utrzymać i rozwijać jest wszechstronną organizacją. Oczywiście kibice patrzą na sukcesy sportowe na dobre szkolenie, tu liderem jest Marek i wraz ze swoją drużyną mocno pracują by sprostać ambitnym celom. Struktura Akademii w pionie szkolenia PRO to 13 drużyn dziewcząt i chłopców od U-7 do U-15. To wielu trenerów w grupach, ktoś powie że Certyfikacja PZPN to usprawniła?  Myślę, że to nic nie zmienia, my zawsze stawialiśmy na jakość w tych aspektach, zawsze mieliśmy po dwóch trenerów do grupy szkoleniowej. Liczba tych dzieci też była optymalna do rozwoju. W pionie szkolenia mamy dział rozwoju, gdzie są trenerzy, którzy dokładają cegiełki do optymalizacji działań. Mamy trenerów motoryki, jest psycholog i fizjoterapeuta, doszedł teraz analityk. Mamy trenera bramkarzy, trenera od techniki. To wielka inwestycja w ludzi, ale wiem, że warto. To nasza droga o czym cały czas przekonuję.

trenerzy_beniaminek1

Wracając do programu certyfikacji to widzę jakie to wyzwanie bardziej biurokracyjne, widzę ile pracy mają chłopaki, by temu sprostać. Na pewno plusem jest to, że osoby za to odpowiedzialne się rozwinęły, mają większe spojrzenie na pewne treści, uczymy się bowiem całe życie. Czas pokaże jak program PZPN będzie ewaluował, na teraz w nim uczestniczymy. Będziemy podejmować mądre decyzje dla dobra Beniaminka.

Nasze drużyny grają w najlepszych ligach na Podkarpaciu, to dobrze, bo to wymaga ciągłego rozwoju. Młodsze bloki szkoleniowe mają masę turniejów, gdzie gramy w Polsce i za granicą. Tydzień w tydzień kilka autokarów jeździ w Polskę na turnieje o wysokiej randze i pokazujemy tam dobry futbol. Staliśmy się już marką w szkoleniu dzieci i wyzwania są większe, kiedyś byliśmy kopciuszkiem na salonach i było łatwiej, dzisiaj Beniaminek jest już postrzegany inaczej. To też świadczy o drodze którą przeszliśmy na przestrzeni ostatnich lat.

Cały czas patrzymy na wychowanie jednostek, a dobre środowisko temu sprzyja i tego szukamy, to jest naszym DNA. Ufam Markowi, koordynatorom i naszym trenerom, to dobrzy fachowcy pełni pasji i wiary w to co robią. Realizują się w pasji, dają energię dzieciom, zapalają ich do realizacji marzeń, uczą życia. To się tyczy każdego trenera niezależnie czy jest on trenerem w grupach PRO, Beniaminka Soccer Schools czy Przedszkoli Piłkarskich. Często Ci trenerzy nie mają czasu na domowe rzeczy, to wielkie wyzwanie, ale ta pasja wygrywa i sztuką zachować jest balans. To się tyczy każdego w Beniaminku, jestem wdzięczny za to wszystko, bo wiem jak jest. Najwięcej czasu życia byłem w tym od środka, pamiętajmy że piłka nożna to też gra drużynowa, inna niż koszykówka, ręczna czy siatkówka. My gramy głównie na powietrzu, gdzie nie zawsze świeci słońce. W futbol gra się czy pada, wieje i zawsze jesteś gotowy, czasem o tym też zapominamy. Czapki z głów dla wszystkich trenerów. Mają najpiękniejszą pracę – pasję na świecie, ale są też dni kiedy jest moc wyzwań.

Dzisiaj zbieramy plony naszej pracy. Kilkudziesięciu naszych wychowanków gra teraz na poziomie centralnym. Są już pierwsze postacie w Ekstraklasie i 1 oraz 2 lidze. Sporo wychowanków gra w Akademiach największych w Polsce, gdzie kontynuują swoją przygodę, stając się kandydatami na piłkarzy. Wielką nagrodą jest dla nas fakt, że o nas pamiętają i dzielimy się radością jak idzie, a też pomagamy sobie i wspieramy jak jest pod górkę. To największa nagroda dla trenera – wychowawcy jak jest ten kontakt.

Redakcja: Beniaminek to nie tylko szkolenie w grupach PRO, ale więcej projektów, jak też mocno rozwijający się Beniaminek Soccer Schools i Przedszkola Piłkarskie.

Grzegorz Raus: Projekt Beniaminek Soccer Schools rozpoczął swoją przygodę w 2018 roku. Ewaluował. Dziś ma koordynatora, którym został Patryk Akslar. Osoba młoda, ambitna, która cały czas będzie się rozwijać w naszej organizacji. To projekt, który ma już wielki obszar działania i są przesłania, że będzie szedł z duchem czasu i nie ma w nim limitu. Obecnie wszystkich Oddziałów jakie są w strukturze Beniaminek Soccer Schools jest dziewięć. Dzielimy to na oddziały, oddziały należące do modelu gminnego oraz franczyzy. Do oddziałów zaliczamy Krosno, Jedlicze oraz Iwonicz. W modelu Gminnym znajduje się Gmina Miejsce Piastowe, w której mamy oddziały w Rogach, Targowiskach oraz Głowience i już wkrótce w Miejscu Piastowym. Model Gminny znajduję się również w Gminie Nowy Żmigród, w którym występuje centralizacja, co oznacza, że wszystkie miejscowości należące do Gminy oraz te ościenne trenują w centrali czyli w Nowym Żmigrodzie. Do franczyz zaliczamy stolicę Podkarpacia czyli Rzeszów oraz Iłżę z Mazowsza.

W projekcie „Przedszkoli Piłkarskich Beniaminka”, który realizuje Łukasz Aszklar ze swoim zespołem są grupy w Krośnie. To spora liczba dzieciaków zaczynająca swoją przygodę w Beniaminku, do tego dochodzi projekt ‚Beniaminek Baby” dla maluszków, gdzie wspierają ich na treningach rodzice. Najciekawsze jest też to że duże grono kadry trenerskiej w tych projektach to nasi wychowankowie, bo to jest nasza misja, by dawać szansę do naszej organizacji, wracać naszym wychowankom. Nie każdy zostanie piłkarzem zawodowym, tego doświadczą nieliczni, trzeba o tym pamiętać.

Cały czas powtarzamy, że ten projekt Beniaminek Soccer Schools i związane z nim projekty Przedszkoli Piłkarskich i inne to są projekty bez limitu. Możemy tylko je rozwijać i spełniać marzenia dzieci, dawać im radość i możliwości uczestniczenia w aktywności ruchowej i nie tylko.  Organizujemy wyjazdy na mecze Ekstraklasy gdzie grają nasi wychowankowie, byliśmy na Stadionie Narodowym na meczu Reprezentacji, pomysłów nam nie brakuje. Ograniczeniem jest tylko czas. Beniaminek Soccer Schools w Rzeszowie i Iłży bardzo mocno się rozwija.  Tam są ludzie z pasją i entuzjazmem. To nas też buduje. Odziały powstały tam, bo ludzie którzy się tego podjęli to nasi przyjaciele z dzieciństwa czy czasów studenckich i to jest też w tym wszystkim dla nas inspiracją i nagrodą. Dobro wraca. Dobre osoby się przyciągają. Wierzę w to.

Redakcja: W Beniaminku jest też sporo projektów, które są realizowane wewnątrz jak i są zewnętrzne czemu służą?

Grzegorz Raus: Jak mówimy jesteśmy organizacją nieszablonową w Polsce. Mamy wszechstronne działania i nie brak nam nowych pomysłów. Jesteśmy od lat organizatorami takich turniejów piłkarskich na „PROFBUD Arenie” jak „PROFBUD Cup”, „ORLEN Beniaminek Cup” czy „PROFBUD Arena Cup”. To wielkie przedsięwzięcia, które potrzebują dobrej koordynacji i to cały czas jest wyzwanie któremu należy sprostać. Już teraz zapraszamy na turnieje do Krosna. Będą duże emocje. „PROFBUD Arena Cup” będą trwały przez cały okres jesienno-zimowy i tu każdy może się sprawdzić. „ORLEN Beniaminek Cup” odbędzie się w styczniu i marcu, a zagrają  w nim dziewczyny i chłopcy w danym roczniku. „PROFBUD Cup” jak zawsze odbędzie się początkiem grudnia. To tradycja. W kategorii U-13 zagrają wszystkie największe Akademie z Polski i będziemy gościć fajną markę zagraniczną. W tym nasza ciekawa drużyna Beniaminka.

g_raus_profbud_cup1

Dla nas esencją są też cykliczne turnieje dla dzieci z Beniaminka Soccer Schools i Przedszkoli Piłkarskich pod marką „ORLEN Beniaminek Soccer Schools Liga”, gdzie emocje i cała idea jest kapitalna i jesteśmy dumni z tego projektu .

W naszej organizacji dajemy szansę utalentowanym zawodnikom i trenerom, którzy mogą brać udział w projekcie „ORLEN Talent Team”.  Są to wyjazdy na staże trenerskie, dodatkowe zajęcia indywidualne z trenerami. To możliwość rozwoju i nauki nawet podczas studiów podyplomowych na uczelni jak będzie to faktem teraz z dziedziny „Rozumienie Gry” we Wrocławiu. Nie zapominajmy o projekcie „UEFA Playmekers” dla dziewczynek, to program UEFA z Waltem Disneyem, który na stałe zadomowił się w Beniaminku, a nieliczni mają taką możliwość. Wdrażamy dziewczynki do świata sportu. Chcemy rozwijać nasze projekty już znane jak wakacyjne Campy Beniaminka czy BSS Tour.

W ostatnim czasie bardzo mocno poszliśmy w rozwój Teqballu w Beniaminku. Jesteśmy członkiem PZT. Nasi przedstawiciele Patryk i Jarek byli na szkoleniu w siedzibie PZT. Mamy więcej stołów do gry. Chcemy obrać tu też ciekawy kierunek i spełniać marzenia. Nasze dziewczyny zagrały w półfinale Mistrzostw Polski. To projekt który da społeczności Beniaminka jeszcze wielkie powodów o dumy i radości.

Pamiętajmy, że mamy swój obiekt „PROFBUD Arenę”. Też go trzeba utrzymać, a to wielkie wyzwanie. Organizujemy obozy i zapraszamy drużyny. Szukamy synergii z placówkami w Krośnie i firmami, tu potrzeba nam cały czas uważności i dobrych decyzji. Manager „PROFBUD Areny” Jarek Kwella spaja tematykę. „Media Team”, który Jarek inspiruje to kilka osób, które pięknie pokazują to co dzieje się w naszej organizacji. Trzeba iść z duchem czasu. Stąd rozwój strony internetowej, Social Mediów jak i kanału Beniaminek TV. Praca Wojtka, Łukasza, Grześka i osób z którymi współpracujemy jest bardzo ważna i mocno to doceniamy. Są obszary jeszcze nie zagospodarowane ale też wymagają cierpliwości i czasu by też do tego dojść.

Redakcja: Co teraz będzie się dziać w Beniaminku o czym byś chciał powiedzieć?

Grzegorz Raus: Ten sezon traktujemy jako inwestycję w ludzi bardzo dynamiczną. Pojawiło się na przestrzeni tego roku kilkanaście nowych osób w organizacji! To świadczy, że za słowami idą czyny. Wkomponowują się oni w działania czy to szkolenia w PRO jako trenerzy czy specjaliści. Są też młode osoby z projektu „Young Trener”, który też jest naszym oczkiem w głowie, bo spaja się z misją organizacji. To głównie trenerki  i trenerzy w BSS i PP, asystenci. Inwestujemy też w młode osoby, które przychodzą na staże. W rożnych obszarach i kierunkach rozwoju. Pielęgnujemy potem te relacje i z czasem te osoby mogą  odnaleźć się w Beniaminku w Krośnie czy choćby w Rzeszowie gdzie łączą studia z pracą.

Optymalizujemy cały czas nasze role liderskie i role kapitanów. Inwestujemy w siebie. W rozwój i lepsze wykorzystanie swoich talentów i potencjału, po to by usprawniać cały czas organizację. Przy tylu projektach trzeba o tym myśleć cały czas, by być bliżej ludzi i budować nie tylko dużą co świadomą miejsca społeczność. Tu jest nasza największa rezerwa. Rolą liderów jest rozwijać kolejne wartościowe osoby. Otaczać się lepszymi od siebie. To nasza droga. Pełna wyzwań, ale za to ciekawa i niekończąca się. We wrześniu i w październiku odbędą się spotkania z rodzicami wszystkich grup w Beniaminku. Ważne jest spotkać się i porozmawiać przedstawić tym co nam zaufali wszystkie sprawy i ścieżkę rozwoju Beniaminka i ich dzieciaków.

Mamy też wielką niespodziankę, bo trafi do nas w najbliższych dniach bardzo ciekawa osoba, która wierzę, że dołoży sporą cegiełkę w rozwoju naszej organizacji. Są czasem takie decyzje, które idą z serca i tu tak jest. Ważne by też wychodzić ze strefy komfortu i cały czas myśleć dla dobra Beniaminka.

Redakcja: Jaka jest przyszłość Beniaminka?

Grzegorz Raus: Szyjemy na miarę. Inwestujemy w wartościowych ludzi. Chcemy budować na prawdzie. Mamy swoje „Dlaczego”, swoją drogę i kulturę pracy, które usprawniamy z każdym dniem, miesiącem, rokiem. Mamy słuszną sprawę i „gramy bez końca” jak mówi Simon Sinek, który inspiruje. Mamy przyjaciół, którzy są z nami na dobre i na złe i to działa w dwie strony. Mamy też rezerwy. Nie jesteśmy i nie musimy być najlepsi, ale chcemy być lepsi każdego dnia. Jesteśmy coraz bardziej świadomi i staramy się wyważać pokorę i pewność siebie, co zawsze jest wyzwaniem dla każdego z nas. Walt Disney mówił, że jak w życiu brak miejsca na marzenia to co to za życie. Marzymy. Churchill mówił, że jak w życiu brak miejsca na odwagę, to co to za życie. Jesteśmy odważni i otwieramy coraz to nowe drzwi. Profesor Bartoszewski mówił, że w życiu są rzeczy co się opłaca i są rzeczy co warto robić. Myślę, że Beniaminek i jego wizja pokazuje, że są rzeczy co warto. Nie można jak widać z każdym znaleźć flow, to niemożliwe, natomiast przyciągają się Ci co pewnie mieli to zrobić i tak ktoś chciał. Wierzę w to bardzo. Nie ma rzeczy niemożliwych jeśli się czegoś bardzo pragnie cały wszechświat Ci sprzyja. Myślimy o rozwoju, o Beniaminek Training Center. Nie chcemy stać w miejscu tylko cały czas iść do przodu. Chcemy też wspierać, pomagać i dawać dobrą energię. Osobiście jestem dumny i zaszczycony, że mogę dzielić swoje marzenia i działania z wspaniałymi osobami w naszym Beniaminek Team. Rosną nam kolejni świetni liderzy, kapitanowie i ciekawi ludzie. To największy sukces Beniaminka w tej 15-letniej przygodzie i grze bez końca. Beniaminek był, jest i będzie.