„PROFBUD Cup 2018”: Escola Varsovia

Stawkę 16 drużyn w turnieju „PROFBUD Cup 2018” uzupełnia kolejna drużyna ze stolicy – Escola Varsovia.

escola1

Drużyna z Warszawy brała udział w stołecznych eliminacjach do V edycji turnieju. Na Bemowie Escola Varsovia zajęła w swojej grupie trzecie miejsce. W fazie finałowej zespół warszawskiej Escoli zajął dziewiątą lokatę, pokonując 1:0 w decydującym spotkaniu MOSP Białystok.

Aktualnie zespół liczy 14 zawodników. Trenerem od początku funkcjonowania tej drużyny jest Jarosław Toborek, natomiast asystenci z roku na rok się zmieniali. To jak mówi sam trener – „Ma to pozytywny wpływ na drużynę, bo każdy z nich miał inne spostrzeżenia na temat zawodników i zespołu, dzięki temu ja jako pierwszy trener miałem możliwość wysłuchiwania różnych opinii i zderzania ich z moim poglądem na temat funkcjonowania drużyny”.

Trener Jarek zapytany o cele i oczekiwania co do turnieju „PROFBUD Cup 2018” odpowiada: „Na pewno nie są to cele wynikowe. Nigdy nie stawiamy przed sobą wyniku jako celu samego w sobie. Zależy mi na tym aby zespół po raz kolejny zaprezentował nasz wyjątkowy styl gry, chcemy konsekwentnie realizować to nad czym pracujemy na treningach, bo wierzymy, że ta konsekwencja i wiara w to co robimy przełoży się na dobrą grę. Oczywistym jest to, że jedziemy na turniej, aby zagrać jak najlepiej i zająć jak najlepsze miejsce, bo po to bierze się udział w turniejach, ale tak jak wspomniałem, chcemy aby wynik był efektem naszej dobrej gry. Rok temu zaczęliśmy turniej bardzo dobrze, od trzech zwycięstw z rzędu, ale potem wkradło się chyba zbyt duże rozluźnienie i niestety zaprzepaściliśmy to co wcześniej udało się zrobić. Tym razem będę wymagał od chłopców jeszcze większego zaangażowania i podejścia do każdego kolejnego meczu jak do najważniejszego w tym turnieju. Zdajemy sobie sprawę, że turnieje często rządzą się swoimi prawami i zachowujemy dużo pokory, nie zawsze wszystko idzie po myśli, bo taki jest sport, ale chcemy po raz kolejny udowodnić, że w Polsce można grać po hiszpańsku i nie zależy to wcale od DNA, szerokości geograficznej, ani miejsca urodzenia, a od tego, czego uczymy zawodników, czego od nich wymagamy i na co pozwalamy w grze. Chcemy, aby chłopcy cieszyli się grą i by ta sprawiała im radość, nie zapominając o tym, że każdy zawodnik powinien wyjść na mecz z przekonaniem, że chcę go wygrać”