„PROFBUD Cup” – turniej inny niż wszystkie okiem pomysłodawcy Grzegorza Rausa

Inspirujące treści, wgląd w ramy historyczne turnieju, aktualne wydarzenia i lekkie spojrzenie w przyszłość – to znajdziecie w ciekawych spostrzeżeniach twórcy turnieju PROFBUD CUP.

graus1

Grzegorz Raus to pasjonat futbolu młodzieżowego, założyciel Akademii Piłkarskiej Beniaminek Krosno, trener dzieci i młodzieży, który cały czas w swojej przygodzie z piłką realizuje ciekawe pomysły i się z nimi dzieli. Łączy tradycję z nowoczesnością. Reprezentuje PROFBUD i Pana Pawła Malinowskiego – mecenasa sportu, który wierzy w Beniaminka oraz turniej piłkarski i jak sam podkreśla, są w życiu rzeczy co się opłaca i te co warto robić. Beniaminek, PROFBUD Cup jak mówi należą do tych drugich.

pc2016_galeria_02

Dlaczego PROFBUD CUP?

Jak już kiedyś wspomniałem pomysł organizacji turnieju zrodził się na spacerze gdzieś na początku 2013 roku. Beniaminek się rozwijał, graliśmy w Polsce na ciekawych imprezach, a w Krośnie w sumie od lat nic się nie działo w tej kwestii. Od kiedy zacząłem jako dziecko bawić się w futbol, potem jako trener młodzieży, owszem jeździliśmy na zawody, turnieje, ale brakowało czegoś ekstra. Nasze relacje z Pawłem Malinowskim z roku na rok były lepsze, więcej rozmawialiśmy i namówiłem go na PROFBUD CUP. Pamiętam, że miałem dreszczyk emocji, ale on jest taki sam od lat. To się ma albo nie. Wizja turnieju innego niż wszystkie, taki cel nam przyświecał od zawsze, tego się trzymamy.


Wspomnienia z Turniejów PROFBUD CUP

PROFBUD Cup 2013 – Hala Sportowo-Widowiskowa w Krośnie

profbud_cup_2013

Ten pierwszy turniej zawsze organizator najbardziej pamięta. To było wyzwanie i spore na ten czas przedsięwzięcie dla mnie i osób, które mi pomagały. Zrobiliśmy fajną imprezę i daliśmy dużo dobrej energii sympatykom futbolu młodzieżowego i bardziej uwierzyliśmy w siebie. Pamiętam pierwsze telefony, dystans trenerów z klubów ekstraklasy, trochę niedowierzanie, ale zawsze tym entuzjazmem potrafiło się wiele razy namówić sporo drużyn na przyjazd do Krosna.

Gościem specjalnym był selekcjoner Franciszek Smuda. W Krośnie darzony z sentymentem ponieważ Widzew Łódź, który kiedyś trenował ma u nas wielu kibiców. Akurat to był czas kiedy zakończył pracę z reprezentacją po nieudanym Euro w Polsce i zaczął pracę w Wiśle Kraków. Do dziś pamiętam, jak czekaliśmy na niego w niedzielę. Wstrzymałem początek meczu Beniaminka z Motorem Lublin. Pobiegłem w koszuli z mikrofonem w ręce na rondo przed Halę i zaprowadziłem na mecz. Było wesoło, naszą rozmowę sobie zachowam. Nie tak dawno o tym wydarzeniu powspominaliśmy sobie z asystentem trenera Smudy Marcinem Broniszewskim, który również odwiedził nas wtedy i uśmiechnęliśmy się. Ale „nos” trener Smuda ma, bo wskazał na dwóch blondynów z Beniaminka i powiedział, że to mogą być piłkarze (chodziło o Antka Kozubala i Matiego Szafrana). Ponadto ciekawe były rozmowy w kuluarach jak trener Wojtek Hejnar i Jan Skrzypczyk wspominali jak trener Smuda był piłkarzem w Unii Racibórz i grali przeciwko sobie. Każdy miał inne zdanie o tych meczach i również było sporo uciechy przysłuchując się tym ich barwnym opowieściom.

profbud-cup-2013-15

Ten pierwszy turniej to było wielkie wydarzenie w Krośnie. Piękne chwile. Wszyscy spisali się na medal, była radość, entuzjazm udzielił się każdemu, kto nas odwiedził. Po dzień dzisiejszy mam kontakt w wieloma trenerami i zawodnikami którzy zagrali PROFBUD CUP 2013. Mało tego w ostatnim meczu Polski z Irlandią U-15 zagrało kilku zawodników, uczestników tego turnieju, w tym nasz wychowanek Antek Kozubal. To jego piękne gole i akcje z Mateuszem Szafranem zapamiętałem najbardziej. Wszystkie bramki z turnieju uwiecznił niesamowity Grzegorz Skwara, który uczył się fachu. Bramka Antka Kozubala ze Śląskiem Wrocław (trener Sochacki, dziś Zagłębie Lubin), wspaniały doping dla „Walecznych Serc”, niesamowita Korona Kielce z wielkim trenerem Markiem Szablą i nietuzinkowym „Jojo” Juszczykiem, którego fanem jestem do dziś. Wtedy nie przyjechała ku naszemu rozczarowaniu mocna drużyna Widzewa Łódź (kilka miesięcy wcześniej wygrali z Beniaminkiem po karnych finał Deichmann i to oni polecieli do Barcelony). Zastąpił ich w ostatniej chwili Motor Lublin, który … zdobył brązowy medal i na czwarte miejsce zepchnął rewelacyjnie grającego w pierwszy jednak tylko dzień Beniaminka. Kontakt mniejszy, większy do dziś mam z większością jak mówiłem. Paweł Malinowski i Piotr Skwara czyli nasi przyjaciele, byli bardzo zadowoleni z tego pierwszego turnieju. To był magiczny grudzień 2013.


PROFBUD CUP 2014 – Hala Sportowo-Widowiskowa w Krośnie

profbudcup3

Zagrał rocznik 2005. Było dużo więcej bramek, to był radosny futbol. Namówiliśmy Dyrektora MOSiR – Antoniego Dębca na duże bramki 2×5 i poszerzyliśmy boisko. Dominowały drużyny Jagielloni Białystok (trener Beśka), Widzewa Lodź (doświadczony trener Grzeszczakowski) i Wisły Kraków. Beniaminek znowu zajął czwarte miejsce, tuż za podium. Korona Kielce i Śląsk Wrocław wówczas rozczarowały. Sacharewicz i Lewicki zrobili na mnie wielkie wrażenie – zawodnicy „Jagi”. Tak samo zapamiętałem gole i cieszynki Kamila Bębna, takiego „złotego chłopaka” w dziejach Beniaminka.

profbudcup_2

Byliśmy już bardziej doświadczeni. Do dzisiaj pamiątki są. Marcin Pirga i Grzesiek Skwara zrobili kawał dobrej roboty, Wojtek Kuźmik bardzo się zaangażował, robił fajne wywiady. Nie dojechał gość specjalny Andrzej Iwan. Szkoda, potem czytając książkę „Spalony” można było się domyślać dlaczego nie dojechał, ale i tak chciałbym go kiedyś poznać , bo to z pewnością ciekawy człowiek i trzymam za niego kciuki. Był natomiast dzięki uprzejmości trenera Łukasza Terleckiego koordynatora AS Progres (trener z okolic Krosna) – Dariusz Dudek – brat Jurka Dudka. Sympatyczny człowiek. Był zauroczony Krosnem. Potem był tu z Piastem Gliwice, ostatnio miał szansę zadebiutować w roli trenera Ekstraklasy, też miał różne historie, ale również trzymam za niego mocno kciuki. Miał dla nas piłki z autografami Jurka Dudka i proporczyk Liverpoolu. Niestety nie pamiętam co się z tymi nagrodami stało, ale ich nie mam Pamiętam , jak podczas ceremonii zakończenia Paweł Malinowski zabrał głos i powiedział do Prezydenta, że kolejny turniej zagramy już na trawie w zimie pod balonem. Jak się okazało to były prorocze słowa. Paweł Malinowski, Piotr Skwara, to wielcy ludzie, bez których ten turniej nie mógłby się rozwijać, tak samo jak PROFBUD – moim zdaniem najlepsza firma z sercem i pasją w Polsce. To są mentorzy, ludzie dzięki którym można wierzyć w rzeczy wydawałoby się niemożliwe.


PROFBUD CUP 2016 – „Hala Krosno” – boisko ze sztuczną trawą pod balonem

profbudcup2015_pilki

Ten turniej był na nowoczesnym obiekcie, na który tak czekaliśmy i po wielu wyzwaniach powstał, byliśmy po otwarciu gdzie Paweł Malinowski i jego znakomici goście jak Mateusz Borek, Franciszek Smuda, Cezary Kucharski i wiele znanych osób przybyło do Krosna i w dniu 30 września 2015 roku, zaczęliśmy pisać coraz większą historię Beniaminka i tym samym turnieju PROFBUD CUP.

Graliśmy jeden dzień na dwóch boiskach, na trzecim była strefa organizacyjna. Teraz byśmy już ze szkoleniowego punktu tego nie robili, w sumie nie pamiętam co nas kierowało że takie decyzje podjęliśmy. Natomiast sam turniej był znakomity i pełen emocji sportowych. Tak samo jak w 2013 i 2014 roku każdy zawodnik otrzymał piłkę i na samym końcu chłopaki podrzucali ją do góry z okrzykiem „Piłka nożna”. Chyba nie było już z nami Grześka Skwary, był Marcin Pirga i te jego niesamowite zdjęcia. Poznałem największego „wariata” futbolu dziecięcego popularnego „Szabełka” i jego rodzinę, który jak się okazało zrobił mega dużo materiałów filmowych z turnieju i zostało to już na lata. Dziękuję! Pamiętam że Paweł Malinowski otrzymał koszulkę Legii z autografami, a Piotr Skwara Wisły Kraków. Oni tym klubom kibicują. Ostatnie mecze decydowały o zwycięstwie w turnieju. Niesamowita Sparta Zabrze (trenerzy Bagsik i Chomiuk – super duet) miała wszystko w swoich rękach , ale w pasjonującym meczu przegrała z MOSP Białystok, który w sumie o nic już nie grał. Skorzystała z tego drużyna Zagłębia Lubin, która wygrała z Beniaminkiem i w efekcie rzutem na taśmę zwyciężyła w turnieju PROFBUD CUP 2015.

beniaminek_profbudcup2015

Zapamiętałem takie nazwiska jak: Szabłowski, Reguła, Sowiecki z Zagłębia, Maziarz ze Sparty, Żewłakow, Saganowski i Wełna z Legii tak ci dwaj pierwsi to synowie Michała i Marka) oraz mecz rollercoster Beniaminek – Legia. Beniaminek prowadził 3:1 a do końca meczu było 3 minuty, przegraliśmy 3:4, strzelając dwa samobóje i dobili nas młody „Żewłak” i „Sagan”. To chyba jeden z najbardziej emocjonujących meczów w całej historii PROFBUD CUP. Jakby wtedy Beniaminek wygrał mielibyśmy podium. Chłopaki po tym meczu nie mogli się już ogarnąć. To było niewiarygodne. Paweł Malinowski rozmawiał później z Michałem Żewłakowem, który powiedział, że jego syn Kuba do dziś ma paterę z turnieju PROFBUD CUP i pamięta ten mecz, nie dziwię się. Z tego co wiem to chyba na Orlen Beniaminek Krosno Cup w styczniu 2019 przyjedzie do nas na turniej z Legią. To sobie pogadamy.

profbud_cup_2015

Ten turniej odkrył też talent wcześniej trenującego w grupach rekreacyjnych Krzyśka Kolanko. Pamiętam, że trener Adamiak miał w drużynie dużo kontuzji i rezerwowy Krzysiek robił furorę i zanotowali sobie go skauci Zagłębia i Legii. Wszystko w piłce możliwe. A dzisiaj Krzysiek to reprezentant Kadry Podkarpacia i czołowy zawodnik Beniaminka 2006. A i pamiętam derby Krakowa w Krośnie. Wtedy lepsza była Cracovia.


PROFBUD CUP 2017 – „Hala Krosno” – turniej na X-lecie Beniaminka

profbudcup_galeria1

Ten turniej i cała z nim historia to opowieść, którą będzie można śmiało przekazywać pokoleniom w Krośnie. Na taki turniej czekaliśmy 10 lat. Paweł Malinowski dał nam zielone światło na pozyskanie markowych drużyn europejskich. Rola Dawida Kowalskiego z Live Adventure była bardzo ważna. Dzięki niemu w turnieju zagrał Everton FC, Bayer Leverkusen i Sparta Praga. Poznaliśmy Andrzeja Buncola trenera „Aptekarzy”.

W dniu turnieju jak pamiętamy mięliśmy ciężkie chwile. Awaria balonu to … za małe słowo. Szef firmy stawiającej balon, stwierdził, że naprawa potrwa 3-4 dni, a turniej miał zacząć się już za parę godzin. Położyłem się na śniegu i popłynęły mi łzy. Nie wiem jak my tego dokonaliśmy. Ale od tej pory wiem, że rzeczy niemożliwe nie istnieją. To co społeczność Beniaminka i sympatycy i dobrzy ludzie zrobili to było niesamowite. Ponad ludzkie siły. Prezydenci i Dyrektor MOSiR-u pomagali nam przygotować awaryjnie boisko otwarte gdzie miał być rozegrany turniej. Pogoda była wtedy bardzo zła. Kilka drużyn miało problemy na lotniskach, na drodze. Everton gościliśmy już kilka dni, razem trenowaliśmy i zwiedzaliśmy Krosno. Konferencje prasowe, otoczka, Beniaminek Conference z prelegentami z Polski i zagranicy… A tu reportaże, prasa, wścipscy dziennikarze, można byłoby się zapaść pod ziemię. Jakiś koszmar, zły sen, chciałem się obudzić…

Profbud cup 16b

W piątek w godzinach wieczornych dokonaliśmy rzeczy niebywałej, balon skleiliśmy i postawiliśmy. Szef firmy stawiającej do dzisiaj mówi, że nie wierzył wtedy że to postawimy i to jest największa rzecz jaką widział w swojej pracy od zawsze. Turniej przełożyliśmy na dzień później i tak część drużyn dotarła nad ranem. Wtedy nie spaliśmy Beniaminek Team z dwa, trzy dni. Do dzisiaj o tym myślę. Kupiliśmy wtedy chyba tyle grubych skarpet, gumiaków, łopat, że te sklepy to takiego utargu nie miały do dzisiaj. Pomagali wszyscy. Ludzie nie szli do pracy, mieszkańcy z bloków, uczniowie Naftówki, rodziny, strażacy, nie chciałbym nikogo pominąć. Sam chodziłem po blokach po ludzi do pomocy z trenerami. Paweł Malinowski i Piotr Skwara na odległość dali nam wielkie wsparcie, swoim spokojem pozwolili nam na dobre decyzje a ich rodzina z Targowisk dużo pomogła nam operacyjnie.

pc2016_galeria_06

I w sobotę z samego ranka w pięknej zimowej aurze rozpoczął się turniej inny niż wszystkie. Były reportaże w Canal +, w TVN (wielkie słowa uznania dla Jakuba Zborowskiego), był materiał Pana Marciniaka – „Ekstraklasa po godzinach”. Czekaliśmy 10 lat na taki turniej , mówił trener Robert Gleń i wszyscy co nam dobrze życzą. To były niesamowite emocje. Piękna sportowa rywalizacja. Graliśmy na całym boisku po „9”. To był turniej jakich wtedy w Polsce chyba nie było. Poziom był mega, padało mało goli. Do ostatniej chwili nie było wiadomo kto zwycięży. Każdy mógł z każdym wygrać. Jedną bramką przewagi wygrała drużyna Karpat Lwów przed Bayerem Leverkusen. Everton stracił jeden punkt w ostatniej akcji meczu i stracił szansę na wygranie turnieju. Czwarte Zagłębie – najlepsza polska drużyna, straciła tylko 3 punkty do drużyny z Ukrainy. Nasz Beniaminek zajął w efekcie ósme miejsce, ale naprawdę grał dobrą piłkę. Sam Dyrektor Leverkusen zapisał sobie tylko cztery nazwiska zawodników z Polski i byli to zawodnicy Beniaminka: Kozubal, Szafran, Sumara, Zygmunt. To nie była kurtuazja mówił nam Andrzej Buncol. Czas pokazał, że chyba jednak to była prawda i faktycznie Dyrektor Sportowy Bayeru Jorg Bittner miał dobrego „nosa”, jak kiedyś Smuda bo chłopaki dalej rokują i są kandydatami na piłkarzy.

g_raus_profbud_cup1

Zawodnicy którzy znaleźli się w TOP 9 turnieju: Yuriy Gereta (Karpaty Lwów), Farouk Cisse (Bayer Leverkusen), Jonach Sticker (Bayer Leverkusen), Thierry Small (Everton FC), Mohamed-Ali Cho (Everton FC), Antoni Kozubal (Beniaminek Krosno), Filip Kocaba (Zagłębie Lubin), Luka Jatchvliani (Sparta Praga), Matviy Bobyk (Karpaty Lwów) to była klasa w sobie. Chłopaków z Evertonu pokazywali potem w jakimś materiale na stacji angielskiej jak rozmawiali z Pogbą podczas meczu Everton – MU. I pamiętam, że Ali Cho to miał zdrowie jak senior i że do Evertonu przyszedł z PSG z Francji i do Anglii przeprowadziła się jego rodzina.

W ogóle Everton nie miał innych lotów i już od środy był w Krośnie. Byli w Centrum Dziedzictwa Szkła, w muzeum w Bóbrce, oni byli chyba wszędzie. Przyjechali w 11 zawodników w tym kilku młodszych i dzień przed turniejem odbył się wspólny trening z Beniaminkiem. Trener Gleń miał przygotowany rozruch, chłopaki nie mięli ochraniaczy. A Everton, oni gonili za trzech. Trening trwał z 2,5 godziny. Nasze chłopaki, jedna z ciekawszych drużyn w Polsce wtedy w tym roczniku miała chyba najbardziej intensywny trening do tej pory. Wtedy zrozumiałem dlaczego nasza polska piłka jest w tyle za takimi krajami. Technicznie nie odbiegaliśmy, taktycznie też chyba nie. Ale motoryka, intensywność ćwiczeń, power i iskry na treningu, mentalność, komunikacja samych zawodników 12-13 letnich to było dla mnie coś nowego, choć jako trener myślę , że to starałem się wprowadzać. Za mało, o wiele za mało. Dla nich trening był ważniejszy niż mecz. To klucz do rozwoju „naszej kopanej”.

Skupiam się na Evertonie, ale ich bardziej poznałem przez te kilka dni. Trener Jamie Russell duża kultura i charyzma. Słuchajcie oni przyjechali w 11 a graliśmy po 9. Dzień wcześniej mięli intensywny trening, a w sobotę i niedzielę mnóstwo energii dawali podczas gier turniejowych z mocnymi drużynami z Europy i Polski. Do końca turnieju mięli szansę go wygrać, jak sami mówili po to tu przylecieli. I w ostatnim meczu mięli wszystko w swoich rękach. Przeważali z Karpatami ale to Ukraińcy po kontrze strzelili bramkę. Na bramkę Y.Garety szła akcja za akcję, strzał za strzałem, jednak lwowianie dzielnie się bronili. I wiecie co w tym meczu który decydował o zwycięstwie w turnieju … nie grał w Evertonie jeden z najlepszych zawodników, wojownik na boisku Jacson Coppack. Trener tłumaczył tę absencję kontuzją. Jak patrzyłem na Jacsona on na linii biegał więcej niż trener i mocno dopingował kolegów, po meczu chwile płakał, potem otarł łzy i dziękował Karpatom Lwów za mecz i zawodnikom Everton. Niesamowity chłopak! Wiecie co się okazało. Jacson źle zachował się w hotelu na ciszy nocnej i za karę nie zagrał w najważniejszym dniu turnieju, gdzie Everton był głównym kandydatem do wygrania. Trener nie miał w tych dwóch ostatnich meczach nikogo na zmianę, wydawało się że musi go wpuścić. Ja bym tak chyba zrobił. Wpuścił bym go na ostatnie 10 minut i powiedział, napraw błędy z wczoraj i wygraj nam mecz i turniej. Ale trener Russel był nieugięty, potem mi powiedział, że może turnieju nie wygraliśmy, ale Jacson będzie lepszym człowiekiem. Niesamowite, ale tak było. Mało o tym kto wie, więc się teraz dzielę, żeby nie zapomnieć. I ten 12-letni chłopak podszedł do mnie przed wyjazdem z Krosna, taką sztuczkę zrobiłem fajną i oni to podłapali, trochę się pośmialiśmy, bo niestety u mnie słabo z angielskim i trzeba coś z tym zrobić. Powiedział „good job Gregor, never give up” – kurde chciałbym, żeby ten chłopak zagrał wysoko i może mu to kiedyś przypomnę i zaprosi mnie na mecz do Anglii. Wszystko możliwe.

pc2016_galeria_05

Super robotę wykonały nasze media, Podkarpacie LIVE, Marcin Pirga, i kolejni nasi przyjaciele.
Tym turniejem do dzisiaj żyje Krosno. Było wesoło i radośnie przez cały weekend. Krosno tętniło życiem. Było kolorowo w barwach klubów . Przylecieli kibice z Europy. Niektóre rzeczy zachowamy sobie dla siebie. Nagrody wręczali ciekawi ludzie sportu, piłki, kultury, biznesu, nasi przyjaciele, trenerzy dawnych lat.

PS. W piątek kiedy stawialiśmy balon, odbyła się konferencja trenerska Beniaminek Conference. Prelegentami byli trenerzy Reprezentacji Polski, przedstawiciele PZPN. Ponad stu trenerów uczestniczyło w konferencji. Chciałem chociaż zobaczyć, podejść na sam koniec. Szybko ubrałem marynarkę i poszedłem do Hotelu Nafta Krosno gdzie kończył prelekcję trener Reprezentacji młodzieżowej Polski Bartek Zalewski. Niektórzy na mnie dziwnie patrzyli, dostaliśmy brawa za to co zrobiliśmy, ale i tak trochę śmiechu było w moją stronę i nie wiedziałem o co chodzi, popatrzyłem na obuwie … nie zdążyłem zdjąć w tych całych emocjach cholewiaków.

To był uważam patrząc na wszystko wielki wyczyn Beniaminka i całego Krosna. Paweł Malinowski jego drużyna PROFBUD mogła być z nas dumna. A my wyciągnęliśmy z tych dni wiele doświadczeń. Do dzisiaj kibice, zawodnicy, z takich drużyn jak Bayer, Sparta, Karpaty Lwów, Everton nam kibicują, wiem to! O turnieju było coraz głośniej, a o „Hali Krosno” też wtedy usłyszeli wszyscy. To był rollercoster emocjonalny , ale tak miało być, trzeba w życiu brać co jest!


PROFBUD CUP 2017 – Gdańsk . Eliminacje – Warszawa, Gdańsk, Krosno

PC2017_12

Postanowiliśmy iść za ciosem. Turniej PROFBUD CUP odbił się szerokim echem w Polsce i części Europy. Beniaminek razem z Dawidem Kowalskim – Live Adventure i akceptacją PROFBUD przygotował turniej na wielką skalę, zapraszając drużyny: Feyenoord Rotterdam, Juventus Turyn, West Ham United, Sheffield United, Everton FC, Sparta Praga, Karpaty Lwów, Bayer Leverkusen, czołówkę w Polsce. Odbyły się również trzy turnieje eliminacyjne. To było święto futbolu młodzieżowego i ogromne przedsięwzięcie, które razem ze mną koordynowali: Dawid Kowalski, Paweł Tomkiewicz i Wojciech Bladowski.

PC2017_13

Turniej wygrała pięknie grająca drużyna z Holandii – Feyenoord Rotterdam. I pomyśleć że w pierwszym meczu grupowym z Beniaminkiem pachniało niespodzianką, Beniaminek wygrywał długo 1:0, by przegrać jednak 1:3. Kapitalnie grała drużyna Zagłębia Lubin zajmując w efekcie drugie miejsce. Na trzecim i czwartym miejscu kolejno: Juventus Turyn i Bayer Leverkusen.
Ten turniej był ogromnym wyzwaniem organizacyjnym. Same turnieje eliminacyjne stały na bardzo wysokim poziomie a grały w nich takie drużyny jak Legia, Korona, Cracovia, FASE Szczecin, Akademia Reissa , Widzew Łódź, Lechia Gdańsk, Arka Gdynia.

PC2017_7

Poziom finałowy był na poziomie światowym. Mecz Juventus Turyn – Bayer Leverkusen zapamiętam do końca życia. Juve prowadziło 3:0 by podopieczni trenera Buncola (dwóch zawodników z polskim obywatelstwem) doprowadzili do remisu 3:3.

W Beniaminku zagrał Patryk Szczurek. Chłopak z małej wsi pod Krosnem, kilka tygodniu wcześniej grał w lidze okręgowej juniorów, by chwilę później walczyć z obrońcami Feyenoordu. Być może kiedyś, gdy ten chłopak zajdzie wysoko, przypomni tę historię.
I Rico Speksnijder (Feyenoord Rotterdam) – MVP Turnieju. On pływał na boisku. Ciekawe czy zagra kiedyś w Lidze Mistrzów?

Kapitalną robotę w dziale marketingu robił Jakub Foryś z Podkarpacie LIVE – dobry duch turnieju oraz Łukasz Piękoś i nasi przyjaciele z Beniaminek Team i nie tylko. Ten turniej kosztował nas wiele zdrowia i w pewnym momencie poszliśmy tylko sercem, a nie rozumem. Euforia zwyciężyła. W sumie dzisiaj nie żałuję, bo w historii turnieju, którą tak skrupulatnie prowadzi całą dokumentacje cichy bohater całego PROFBUD CUP – Tomek Kubal – zawsze będziemy mieć takie marki jak Feyenoord i Juventus. Lokalizacja też miała znaczenie. Komunikacja do wielkiego Gdańska była łatwiejsza logistycznie. Paweł Malinowski, Piotr Skwara i Tomasz Kozak z PROFBUD wręczając nagrody myślę, że mieli powody do radości. Ten turniej kolejny raz zaskoczył. Jak na razie tak jest od zawsze.


PROFBUD CUP 2018 – „PROFBUD Arena” w Krośnie

hala_krosno_noc

Szósta edycja turnieju PROFBUD Cup odbędzie się w Krośnie już 8-9 grudnia. Data jest nieprzypadkowa – tu jest miejsce tego turnieju. W tym sezonie zmieniliśmy nazwę obiektu z „Hali Krosno” na „PROFBUD Arenę” co odebrano zostało z entuzjazmem i jest bardzo czytelne. PROFBUD i Beniaminek razem budują emocje sportowe od wielu lat i pokazujemy że są rzeczy w życiu co się opłaca, a co warto robić.

Odbył się jeden turniej eliminacyjny w Krośnie, w którym zwyciężyła drużyna Korony Kielce.
Pierwszy raz w historii turnieju zagramy na dwóch boiskach w „PROFBUD Arenie”. Zagra 16 drużyn. Pierwszy raz odbędzie się faza pucharowa z ćwierćfinałami, półfinałami i finałem, co doda smaczku imprezie.

Gościem specjalnym i ambasadorem turnieju został znakomity trener i człowiek Pan Jacek Magiera. Nie zabraknie ciekawych gości i niespodzianek.

Pierwszy raz będziemy gościć drużynę ze Skandynawii IF Brommapojkarna (Szwecja). Zagrają obrońcy trofeum z turniejów PROFBUD Cup z Krosna: Korona z 2013, Jagiellonia z 2014, Zagłębie z 2015 i Karpaty Lwów z pamiętnego turnieju PROFBUD CUP 2016. Nie zabraknie marek z Polski: Lech Poznań, Legia Warszawa, Górnik Zabrze, Wisła Kraków, Wisła Płock, Pogoń Szczecin pokażą dobry futbol. Zagrają nasi partnerzy ze Słowacji Zemplin Mihalovce i z Anglii Falcon Academy. Świetną drużynę ma Escola Varsovia. Drużyna 1 FC Slovacko reprezentować będzie naszych sąsiadów z Czech. Gospodarze, drużyna Beniaminek PROFBUD Krosno marzy o pierwszym historycznym miejscu na podium, o co jak zawsze jest bardzo trudno. Drużynę ze Szwecji i Czech pomógł nam sprowadzić entuzjasta futbolu Pan Piotr Turbański z PRO–Turnieje.

g_raus

Jaki będzie PROFBUD CUP 2018? Czym nas zaskoczy i jak potoczą się losy turnieju dowiemy się niebawem. Wiadomym jest, że turniej z pewnością wpisał się w historię turniejów w Polsce, a może i w Europie i jest bardzo ciekawym wydarzeniem. Myślę, że czytając te treści zgodzą się Państwo że motto przewodnie, którym kierowaliśmy się w 2013 roku zaczynając tę przygodę – „turniej inny niż wszystkie” – odzwierciedla dotychczasowa historia zawodów, zwroty akcji i ciekawe wydarzenia związane z turniejem i jego przebiegiem w latach 2013 – 2017.

Na dzisiaj jest sporo ciekawych turniejów w Polsce. Chylę czoła przed Tomaszem Popielą, który poświęcił się temu bez reszty, a mało kto wie, że był z kamerą obecny na pierwszym turnieju w 2013 w Krośnie gdzie grał jego syn „Mati” w barwach Śląska Wrocław, aktualnie zawodnik Wisły Kraków. A może też w jakimś małym stopniu też PROFBUD Cup, przyczynił się do jego inspiracji? A Stary Sącz dużo osób zna z turnieju Sokolika, a do tego dochodzą nowe Tomka i jego przyjaciela projekty. Legia Cup, Lech Cup to elitarne mocne turnieje w Polsce. Turnieje Marka Koniecznego jako AP 21 Kraków – Murapol Cup, turnieje nad Morzem tak dobrze wspominane przez Beniaminka jak kiedyś Euronadzieje Olafa Dramowicza, Pawła Wypija, potem Wojciecha Bladowskiego, inne. Piotrek Turbański też robi swój turniej, zaczyna a już to dobrze wygląda. Dawid Kowalski to człowiek, który się nie poddaje i on będzie walczył, co widać jaki turniej robi w Gdańsku w tym roku. Drużyny TOP Europa. W Beniaminku, ale Starogard Gdański są mega pasjonaci i też tam robią niesamowite rzeczy, a takich miejsc jest więcej na mapie naszego kraju.

Po cichu krok do kroku swoją dorosłą legendę buduje na moich oczach profesjonalista Paweł Tomkiewicz. Beniaminek Krosno Cup, teraz Orlen BKC, rośnie w siłę i ma bardzo dobrą energię! Co łączy tych ludzi? Myślę że patrząc na wszystko kochają piłkę nożną. Lubią patrzeć na rozwój dzieci i młodzieży, zapisywać kartki historii i mieć co wspominać. Wszystkim bardzo kibicuję.
A PROFBUD CUP? Będę się trzymał wersji, że to jednak turniej inny niż wszystkie, że ten magiczny czas w grudniu , że ta energia którą chcemy tu w Krośnie przekazać i też ją od Was dostać ma swoje znaczenie.

Jestem bardzo wdzięczny Pawłowi Malinowskiemu za to, że poświęcił swój cenny czas dla takiego Grześka Rausa i jego drużyny. Dla Beniaminka. Bo pamiętajmy, ten turniej to jest nagroda i właśnie końcem roku dziękujemy za wsparcie naszemu przyjacielowi tym turniejem. To też chyba dla mnie ważny turniej, by przełamać się jeszcze bardziej w wielu kwestiach i z dystansem na wiele rzeczy patrzeć, ale nie chcę nigdy stracić entuzjazmu, tej ciekawości i radości małego dziecka.

IKHAKIMA – jak mówi Paweł Malinowski, Jacek Walkiewicz, Michał Zawadka, Jacek Magiera – to ludzie którzy stawiają do pionu i dają jakąś niewidzialną moc do działania.

„You’ll never walk alone” … był Bayer, Everton, Juventus, Feyenoord, West Ham … marzenie cały czas jest i może się kiedyś spełni, warto wierzyć.