„Kowal”, „Knapik”, trener Grzegorz Raus – przygoda z futbolem w „biało-niebieskich” barwach …

Dyrektor Akademii Piłkarskiej Beniaminek PROFBUD Krosno Grzegorz Raus zaprosił wychowanków Beniaminka, a obecnie zawodników pierwszej drużyny Karpat Krosno – Karola Knapa (rocznik 2001) i Dominika Kowalskiego (rocznik 2000) na „PROFBUD Arenę”.

Chłopcy, razem z ich pierwszym trenerem, spędzili miłe popołudnie wspominając początki w Beniaminku i grę w młodzieżowych drużynach Karpat.

Grzegorz Raus: „Takie spotkania dają energię wszystkim, wierzę, że dobro wraca. Bardzo miło było porozmawiać z młodymi ludźmi, którzy już powoli będą budować swoją „dorosłą” legendę. Powspominaliśmy czasy kiedy Karol, Dominik i ich koledzy zaczynali zabawę w futbol w wieku 6 i 7 lat. Ciekawych wydarzeń nie brakowało. Warto rozmawiać, pamiętać o korzeniach i inspirować dzieciaków do fajnych rzeczy w dzisiejszym świecie, tak bardzo zagonionym. Dla mnie było wielką przyjemnością oderwać się od bieżących spraw w organizacji i posłuchać chłopaków. Myślę, że im też było miło. Takich rzeczy nie da się kupić za pieniądze, pewne rzeczy trzeba przeżyć i to nagroda dla Nas wszystkich, pasjonatów futbolu, trenerów piłki młodzieżowej”

knap_kowalski_2018_1

Zapraszamy na: „Kowal”, „Knapik”, trener Grzegorz Raus – przygoda z futbolem w „biało-niebieskich” barwach i spotkanie po latach.

Jak to się zaczęło?

Dominik Kowalski: „W wieku 7 lat pojechaliśmy na pierwszy trening do Beniaminka, tak jak trener kiedyś wspomniał, byłem w koszulce Manchesteru United. Od dziecka chciałem grać w ataku i strzelać gole. Trening był na obiektach MOSiR-u w Krośnie. Dużo się przez ten czas zmieniło w Krośnie – na lepsze jeśli chodzi o możliwości trenowania. Ale wtedy o tym nie myślałem. Chciałem strzelać gole!”.

Karol Knap: „Ja zacząłem w wieku 6 lat  w tym samym czasie co „Kowal” to był pierwszy albo drugi trening w historii ówczesnej Szkółki Beniaminek Krosno . Trening z trenerem Rausem i Adamiakiem. Ja miałem rzeczywiście koszulkę Liverpoolu. Na początku grałem na bramce. Z pół roku.”

Dominik Kowalski: „Poznaliśmy się więc z Karolem w 2007 roku i do dziś dzielimy jedną szatnię. Szacunek i podziękowania dla naszych rodziców, że poświęcali czas dla nas i wozili na treningi. Mnie z Rymanowa Zdroju, a Karola z Lubatówki. Trochę kilometrów zrobili. Ale było warto.”

Karol Knap: „Pamiętamy jak trener zawsze kazał się nowym przedstawiać, żeby powiedzieli imię, nazwisko, ulubiony klub, zawodnika i słynne pytania (śmiech): blondynki czy brunetki Wtedy nikt nie wiedział co powiedzieć trenerze. Ale pamiętam to”.

knap_kowalski_2018_4

Pierwsze turnieje

Karol Knap: „Beniaminek Cup” ten turniej pamiętam bardzo dobrze. Grała Korona Kielce, Igloopol Dębica, Szóstka Jasło, Resovia Rzeszów. Dużo tych turniejów było, to nam chyba dużo dało pewności oraz radości i „Orły Cup” w Rzeszowie wcześniej były, tam wygraliśmy, mam zdjęcia z turnieju.

Grzegorz Raus: „Pamiętasz bo w kronice sprawdziliśmy i byłeś najlepszym zawodnikiem turnieju”.

Dominik Kowalski: „Ja to zawsze mam w pamięci turniej „Silver Cup” w Zawoi. Super przygoda! Tam nie wygrywaliśmy meczów i w tym ostatnim z Bronowianką wygraliśmy 1:0 , jeden wygrany mecz, a cieszyliśmy się jakby to był Mundial”.

Grzegorz Raus: „Widzicie, patrząc na kronikę przekartkowaliśmy różne turnieje i powołania na Kadry. Kilkudziesięciu chłopaków z roczników 1999, 2000, 2001, w tym Wy gra teraz w seniorach w tej IV, III lidze lub nawet w II czy I. Kilku zagrało w Reprezentacji. To pamiątka, a zarazem dla Was cały czas motywacja.

Karol Knap: „Tak te wyjazdy na turnieje były super przeżyciem dla Całej Rodziny, byli kibice”.

Dominik Kowalski: „Ja mniej trochę jeździłem niż Karol. W roczniku 2001 to masę tych turniejów było. A ja też trochę „chorowitek” byłem w dzieciństwie.

Grzegorz Raus: „Patrzcie, klasyfikacja strzelców w historii 2008 – 2015 Beniaminka. Tak Ty „Kowal” troszkę straciłeś kilka turniejów, ale też w czołówce strzelców jesteś. To była taka zabawa. Teraz tego nie prowadzimy. Tylko strzelcy w lidze od 2015 roku.  Ale patrzcie, z pierwszej szóstki jest Antek Kozubal – Lech, Karol Knap – Karpaty seniorzy, Mati Szafran – Zagłębie, Kacper Cichoń – Pogoń. Są Kuba Michalski i Kamil Bęben z Beniaminka.

Karol Knap: Ale trenerze ile Ci młodsi mieli turniejów, „Profbud Ligi”, my balonu nie mieliśmy.  Zresztą „Kamilek” pisał mi ostatnio jak mi się gra w Karpatach. Takie to ciekawe wszystko.

knap_kowalski_2018_5

Najciekawsza chwila w Beniaminku

Dominik Kowalski: „Turniej Danone Cup w 2012 roku. Eliminacje i wygrana w Stalowej Woli, a potem finał Mistrzostw Polski w Warszawie. Wygrane z Koroną, Jagiellonią, to były super momenty. Przegrana w karnych w ćwierćfinale z SMS Łódź, potem drużyna FAIR Play, Stadion Narodowym Zinedine Zidane. Było MEGA!”

Karol Knap: „W Warszawie czekaliśmy na busa i Pan Paweł Malinowski nam grilla w domu zrobił. Była komunia córki jego”.

Grzegorz Raus: „Oglądaliśmy video z „Danone Cup”, prześlę Wam to chłopaki, a Pana Łukasza poproszę, by zrobił z tego filmik. Tego nikt nie widział, to będzie hit. Senegal, Meksyk, Argentyna.”

Dominik Kowalski: „Z „Litarem” (Paweł Litarowicz – również wychowanek Beniaminka i gracz seniorów Karpat) ograliśmy chłopaków z Francji na Play Station w FIFĘ”.

Grzegorz Raus: „A pamiętacie, jak ochrona „Latka” złapała jak ruszył do Zidane? Dobra mam motywację by to przygotować”.

Karol Knap: „Dla mnie pamiętne są „Euronadzieje” w Trójmieście w 2011 roku. Najlepsza polska drużyna, ograliśmy Lechię, Arkę. Widzieliśmy się z Łukaszem Surmą. Byliśmy na meczu Lechia – Cracovia. Medale i Puchary nam wręczali razem z drużyną z Rosji i Łotwy na głównym stadionie. Był Szymkowiak i Canal +.

Grzegorz Raus: „Dużo było tych pięknych chwil z Waszym udziałem. Pewnie kilka osób poczyta te nasze rozmowy i się uśmiechnie. Rodzice z 2001 z pewnością. „Dziurki”, „Prętniczki” ”Cichoniki”. „Latki” „Jurczaki” i inni. To były czasy. Nie raz się coś powiedziało, ale zawsze szczerze. Piękne czasy!”

Karol Knap: „Adidas Cup” w Warszawie co w Inter Continentalu byliśmy, a Rodzice myśleli że w schronisku. Do dzisiaj nie wierzą co niektórzy. Gadaliśmy całą noc przez telefony hotelowe i na drugi dzień obudziliśmy się dopiero po pierwszym meczu. Znowu w ćwierćfinale z SMS Łódź przegraliśmy wtedy. Ale super było. A „Silver Cup” to super turnieje były. Emocje, ten stary pensjonat, do dziś pamiętam wszystko”.

Grzegorz Raus: „Jak strzelałeś gola w karnych w okienko z Ruchem Chorzów ze złamaną nogą, jak się okazało. Drużyna Mateusza Bogusza zawodnika I-ligowego Ruchu wyróżniała się zawsze na Silver Cup, wybrany najlepszym zawodnikiem, Karol Knap tez takie wyróżnienie otrzymał, wcześniej Kownacki Dawid. Ruch był lepszy w karnych wtedy. Beniaminek zagrał sześć razy w Silver Cup. Dwa srebrne i trzy brązowe medale i nigdy złoto. Dwa finały w karnych przegrane.  Musimy tam pojechać jak ten turniej jeszcze jest i go wygrać kiedyś!”

Dominik Kowalski: „Trochę Wam „Beniaminek 2001″ zazdrościłem tych turniejów. Ale spotkaliśmy się w lidze. I pamiętam to 2011/2012 wygraliśmy. Graliśmy chyba jako Karpaty Beniaminek, tak było w tabeli. Po pierwszej rundzie byliśmy za Resovia 11 punktów i wygraliśmy z nimi w Rzeszowie 2:0 i wyprzedziliśmy w ostatnim meczu!”

knap_kowalski_2018_3

Karpaty Krosno – młodzieżówka po Beniaminku – najlepsze chwile

Dominik Kowalski: „Awans do Mistrzostw Polski NIKE 2014, trenerem był Marek Adamiak. W ostatnim meczu o awans, a rywalizowaliśmy ze Stalą Rzeszów musieliśmy wygrać i do ostatniej minuty było 0:0 i strzeliłem gola w doliczonym czasie na 1:0. Ogromna radość. Na Mistrzostwach Polski w ćwierćfinale ulegliśmy Zagłębiu Lubin. Tam gra teraz Kamil Piątkowski. Mecze w CLJ i gol z Cracovią to też pamiętam dobrze.”

Karol Knap: „Ja tak samo co do Mistrzostw Polski NIKE 2015. Awans zdobyliśmy też w ostatniej akcji meczu w Przemyślu, było 3:2  Polonią. Wygrywaliśmy 2:0 po moich golach, a Remek Błachuciak, teraz zawodnik IV-ligowej Polonii, wyrównał w pojedynkę na 2:2. Na szczęście „Prętas”, Bartek Prętnik grający teraz Korona Kielce, z główki w doliczonym strzelił na 3:2 i mieliśmy awans. Trener chyba zawału tam prawie co nie dostał.”

Grzegorz Raus: „Tak, to był horror, a Remka wzięliśmy autobusem z nami z Krosna, bo chodził do OOSM i nie miał jak dojechać. I mówiłem mu żeby mi tylko goli nie strzelił. To dwa wpakował, ale emocje. Pozdrówcie go. Na Mistrzostwa Polski nie pojechałem z Wami, tylko nowy trener Marcin Włodarski. Wszystko ma swój czas. Potrzebowaliście innego bodźca, a ja chciałem się Beniaminkowi poświęcić. Z drugiej strony patrzcie. „NIKE CUP” dwa lata z rzędu graliśmy w Mistrzostwach Polski – rocznik 2000 i 2001 oparty w dużej mierze na Beniaminku nie boję się powiedzieć. A teraz Beniaminek w „PREMIER CUP”, nieoficjalnie Mistrzostwa Polski, zagrał w 2017 roku 2004 rocznik. A w tym 2005 brakło jednej bramki do awansu!”

Beniaminek teraz

Dominik, Karol „Zazdrościmy pozytywnie chłopakom co teraz mają. Balon, lepsza infrastruktura na zimę, wtedy było czterech trenerów, teraz chyba jest trochę więcej. Z drugiej strony trzeba pracować i dawać z siebie wszystko. Śledzimy na FB, na stronie co się dzieje, a dużo się dzieje i tak trzymać. Miło na to się patrzy”.

knap_kowalski_2018_7

Karpaty – seniorska piłka , nauka , perspektywy

Grzegorz Raus: „Karol miałeś propozycję z klubów Akademii Ekstraklasy, a zostałeś w Karpatach”

Karol Knap: „Ja myślę, że dobrze zrobiłem i się tego trzymam. Gram w lidze z seniorami, a różnica z CLJ, a seniorzy nawet w tej lidze jest ogromna. Walczę i pracuję jak najwięcej. Stawiam na piłkę, ale nie zaniedbuje nauki w SMS Karpaty Krosno. Od 2007 roku gram w „biało-niebieskich” barwach w Beniaminku, a teraz w Karpatach od trampkarza do seniora.

Grzegorz Raus: Dominik wiem, że zawsze stawiałeś też mocno na naukę. Jak to wygląda u Ciebie?

Dominik Kowalski: „Wszyscy mi mówili że nie dam rady chodzić do Liceum Ogólnokształcącego i stawiać na naukę i grę w piłkę. Tato (red. Paweł Kowalski – długoletni, znany nauczyciel WF) zawsze mi powtarzał, że jak się bardzo chce to wszystko można. A ja go słucham i daję radę w II LO i w Karpatach. Też stawiam na piłkę i walczę, ale nauka bardzo ważna tez jest.”

Grzegorz Raus: Wzór. Lektura obowiązkowa dla adeptów futbolu w Beniaminku. I rodzice dzieciaków też wspierajcie w ten sposób!”

Grzegorz Raus: „Jak to wygląda w Karpatach waszym okiem?”

Dominik, Karol: „Trener Jęczkowski daje szansę młodym zawodnikom. Cała drużyna czuje jego duże wsparcie i jest dobra atmosfera.

Grzegorz Raus: Wasz debiut  w seniorach Karpat ?

Dominik: „Z Avią Świdnik w III lidze u trenera Jęczkowskiego.”

Karol: „W tym sezonie mecz na inaugurację IV ligi ze Stalą Gorzyce”.

knap_kowalski_2018_2

Od chłopaków …

Dominik Kowalski: „Dziękuję moim wszystkim trenerom, którzy ze mną pracowali w piłce dziecięcej i młodzieżowej, a byli to: Grzegorz Raus, Marek Adamiak, Marcin Włodarski, Dariusz Liana. Bez tych ludzi nie strzeliłbym gola w seniorach!”

Karol Knap: „Ja też chcę to samo powiedzieć. Każdemu z trenerów dziękuję za poświęcony czas. Zacząłem u Ciebie Trenerze i Trenera Adamiaka w Beniaminku. Potem w Karpatach miałem trenerów: Grzegorz Raus, Lech Czaja, Marcin Włodarski, przez chwilę Mateusz Ostrowski i ostatnio Piotr Hajduk. Każdego szanuję i dziękuję!”

Grzegorz Raus: „To miłe słowa dla Wszystkich trenerów. W pracy z młodzieżą to bardzo ważne. Fajnie, że trener Jęczkowski stawia na młodych i to jest jedyna droga Karpat Krosno!  Dla trenerów Beniaminka i nie tylko,  tych młodszych to też inspiracja, by mogli się kiedyś spotkać z wychowankami i przypomnieć początki. W sumie po to też się spotkaliśmy. Powspominać, zmotywować się i inspirować dzieciaków oraz trenerów do działania z pasją to podstawa!

Dominik swojego gola w seniorach Karpat już strzelił, czekamy na gola Karola. Pozdrawiamy wszystkich wychowanków Beniaminka i byłych trenerów Beniaminka. Tych co grają w Akademiach w Polsce i krośnieńskich Karpatach. Również tych co grają w drużynach regionalnych, tych co oddają się swoim kolejnym pasjom, a zaczynali w Beniaminku.

Trzymajcie się!

Zapraszamy na mecze Karpat Krosno z udziałem wychowanków Beniaminka! W ostatnim meczu zagrali także Filip Brożyna, Bartłomiej Szwast, Karol Czelny i Paweł Litarowicz.