Podsumowanie jesieni – Liga Podkarpacka U-12

Pierwsza „historyczna” runda rozgrywek z udziałem Beniaminka Krosno w strukturach PZPN za nami. Zgłosiliśmy do gry trzy zespoły. Najbardziej wymagająca była Liga Podkarpacka. Beniaminek do ostatniej chwili walczył o awans do najlepszej grupy w województwie i dopiął swego pokazując, że w niełatwym momencie najważniejsza jest wiara w siebie i odpowiednie podejście do meczu. Ta runda była bardzo ciekawa. Już w meczach towarzyskich przed rozpoczęciem ligowych zmagań okazało się, że łatwo nie będzie. Gra po dziewięciu przynosi nowe wyzwania. W przerwie meczu towarzyskiego z AP Jasło, przegrywaliśmy 4:0 jak ktoś pamięta … zachowaliśmy spokój. Nastąpiła zmiana ustawienia naszego zespołu i tego się już trzymamy w Beniaminku – sparing zakończył się chyba remisem 5:5. W samych rozgrywkach prezentowaliśmy najciekawszy futbol, ale bardzo duże postępy AP Jasło, mocny Ekoball Sanok i „nieprzewidywalna” Polonia pokazały charakter.

Wyniki nie są priorytetem w tej kategorii wiekowej, ale fajnie, że zagramy grupie mistrzowskiej. Po prostu lepsi rywale i tym samym lepsza jakość spotkań – więcej nauki. Lepiej na przykład czasem przegrać 1:0 i wyciągnąć wnioski niż wygrać 10:0 i …no właśnie. Wiadomo każdy lubi wygrywać, ja też, ale … mogę powiedzieć, że w kategorii młodzików jako trener „biało- niebieskich” rocznik 2001 na cztery sezony wygraliśmy trzy… I co? Ktoś będzie o tym pamiętał? Kronikę prowadzimy to pewnie tak, ale tak poważnie to cele są inne.

Beniaminek U-12 to bardzo fajna drużyna, która w praktycznie nie zmienionym składzie zaczynała u trenera Roberta Glenia, doszedł  „Krycha” i „Cierpi”, który awansował z grupy mniej zaawansowanej. Mamy swój styl, umiemy grać zespołowo, ale nie blokujemy indywidualnych możliwości zawodnika. Poprawiliśmy grę w obronie, szczególnie pod koniec rundy. Dostosowaliśmy się dosyć szybko do wymagań gry 8+1. Zawodnicy w okresie zimowym mają najlepsze warunki treningu na Podkarpaciu. Dochodzą zajęcia z judo, treningi indywidualne i szykujemy trenera od motoryki. Myślę, że potrzebujemy dwóch-trzech zawodników do rywalizacji w zespole i taka sytuacja dodałaby „zastrzyk” energii  chłopakom i trenerom.

Ważnym aspektem jest wychowanie młodego człowieka. Jego pasja i zaangażowanie, odpowiednie relacje z trenerem i rodzicem. Tu widzę w Beniaminku spore „pokłady”, które trzeba uruchomić. Ponadto trzeba pamiętać , że będziemy się dostosowywać do nowych wymagań i spokojnie do tego w Beniaminku zmierzamy. Mam wizję ,ale trzeba czasu jak wszystko zaskoczy. Ponadto trzeba wiedzieć, że w dzisiejszym futbolu nie ma jednego trenera. Każdy specjalizuje się w swojej dziedzinie, a zawodnicy też potrzebują nowych bodźców.

I zawsze pamiętajcie chłopaki o książce „ Drużyna” , którą czytałem Wam kiedyś w Zawoi na Silver Cup.

Dziękuję kierownikowi „Boli” za pomoc w tym czasochłonnym wypełnianiu rubryk do PZPN, po prostu „luksus”.

Pozdrawiam, pasjonata futbolu – Grzegorz Raus

 

Statystyki szczegółowe: www.podkarpackaliga2004.futbolowo.pl

Gole
19 – Krystian Jarosz
13 – Mateusz Szafran
7 – Antek Kozubal
5 – Aleks Gazda, Kacper Zygmunt, Kacper Bolanowski
3 – Patryk Winiarski
2 – Patryk Słowik, Szymon Górka, Oskar Cierpiak
1 – Kornel Paradysz, Maciek Gorzynik

Asysty
9 – Antek Kozubal
7 – Szymon Górka
6 – Krystian Jarosz, Szymon Serwiński
5 – Patryk Winiarski, Patryk Słowik
4 – Oskar Cierpiak, Kacper Bolanowski
3 – Kacper Zygmunt
1 – Aleks Gazda, Szymon Serwiński

Punktacja kanadyjska – pierwsza trójka
25 – Krystian Jarosz
19 – Mateusz Szafran
16 – Antek Kozubal

Ciekawostki:

„Odkrycie rundy”
Patryk Słowik – w kluczowym momencie „odpalił” na wymagającej pozycji gdzie mieliśmy trochę problemów.

„Najbardziej pozytywnie zakręcony w drużynie”
Szymon „Serwer” Serwiński i Maciek „Gorzała” Gorzynik – chyba każdy się zgodzi.

„Dobry duet”
Bramkarze „Skrzetuski” i „Jastrząb” – stworzyli bardzo uczciwą rywalizację.