Kanlux Cup 2014 – Fajne chwile w Nowym Sączu. Beniaminek tuż za podium

Drużyna Beniaminka Krosno Rocznik 2004 brała udział w bardzo ciekawym turnieju w Nowym Sączu – Kanlux Cup 2014. Organizacja imprezy stała na bardzo  wysokim poziomie. Wspaniale przygotowane płyty do gry na obiektach MKS Sandecja , nagrody, cała otoczka turnieju powodowały, że te dwa dni dały nam sporo emocji i wrażeń.

Beniaminek w końcowym rozrachunku uplasował się na czwartym miejscu w stawce dwunastu zespołów. Rozegraliśmy bardzo dużo spotkań. Zmierzyliśmy się z zespołami o różnych stylach gry. To był bardzo wartościowy wyjazd.

Antoni Kozubal zdobył tytuł króla strzelców turnieju ( 15 goli). W konkursach żonglerki i rzutów karnych również uczestniczyli nasi zawodnicy.

SKŁAD: Jastrzębski Szymon, Zygmunt Kacper, Bolanowski Kacper, Górka Szymon I, Cierpiak Oskar, Słowik Patryk, Szafran Mateusz, Kozubal Antek, Winiarski Patryk, Jarosz Krystian, Serwiński Szymon. Trener Raus Grzegorz.

Fotogaleria autorstwa Dominika Kozubala z turnieju –   KLIKNIJ!

Mecze Beniaminka

Czwartek

Beniaminek – Sandecja II   4:2 Kozubal 3, Bolanowski

Beniaminek – Juno Sport Stara Lubovna 6:1 Kozubal 2, Słowik, Cierpiak, Bolanowski, Szafran,

Beniaminek – MFK Vranov 0:1

Beniaminek – Sandecja Nowy Sącz I 6:0 Szafran 2, Bolanowski 2, Kozubal, Zygmunt

Beniaminek –  Harnasie Tymbark 2:2 Bolanowski 2

Beniaminek – Sparta (Gwarek) Zabrze 7:2 Górka 3, Kozubal 2, Słowik, Szafran

Beniaminek –  AS Progres 4:1 Kozubal 2, Zygmunt, Bolanowski

Piątek:

Beniaminek – Dunajec Nowy Sącz 0:2

Beniaminek – Korona Kielce 1:5 Szafran

Beniaminek –  Stal Mielec 0:2

Beniaminek –  Glinik Gorlice 6:1 Kozubal 5, Cierpiak

Beniaminek Krosno w liczbach

11 meczów, 19 pkt( 6-1-4), bramki – 36:19

Strzelcy goli dla Beniaminka:

15 – Kozubal, 7 – Bolanowski, 5 – Szafran, 3 – Górka, 2 – Słowik, Zygmunt, Cierpiak

Klasyfikacja końcowa:

1.  Korona Kielce

2. Dunajec Nowy Sącz

3. MFK Vranov

4. Beniaminek Krosno

5. Stal Mielec

6. Harnasie Tymbark

7. AS Progres

8. AP Sparta Zabrze

9. Sandecja Nowy Sącz II

10. Glinik Gorlice

11. Sandecja Nowy Sącz I

12. Junior Sport Stara Lubovna

Okiem trenera:

Pierwszorzędną sprawą jest uczestnictwo w turniejach takich jak ten w Nowym Sączu. Bardzo dużo czasu gry, przygotowanie się do każdego meczu, obserwacja przeciwników ich stylu gry, cała otoczka związana z zawodami, zachowanie drużyny  na boisku i poza nim oraz zdrowa sportowa rywalizacja powodują, że w najmłodszych kategoriach wiekowych ta forma rozgrywek ma dużo więcej zalet niż liga.

Beniaminek na tle wymagających drużyn pokazał się z dobrej strony. Wygraliśmy sześć meczów, każdy z solidną zaliczką  w których zdobyliśmy aż 33 gole. To świadczy, że jak drużyna łapała „wiatr w żagle” nasza gra wyglądała efektownie i efektywnie. Mecze z Progresem Kraków ( 4:1)  i Spartą Zabrze (7:2)  w naszym wykonaniu pokazały, że można wiele. Ponadto oba zespoły bardzo mi się podobały. Ich kultura gry była wysoka. Przed tymi meczami nasza drużyna miała plan i zadania na boisku, które super realizowała i przy tym dobrze się bawiła. To doświadczenie i sygnał, że w tych kategoriach wiekowych chłopaki już wiele rozumieją …właśnie motoryką i organizacją gry przegrywamy z zagranicą…

Mecz z Harnasiem (2:2) to ogromna pasja w grze i walka obu drużyn. Drużyna z Tymbarku pokazała charakter a biało niebiescy nie odpuszczali . Sprawiedliwy remis. To był najtrudniejszy mecz po spotkaniu z Koroną.

Mecze z Glinikiem ( 6:1), Sandecją I ( 6:0), Junior Stara Lubowna ( 6:1) to możliwość gry wszystkich zawodników, więcej miejsca na boisku i tym samym łatwość kreowania fajnych akcji. Te trzy drużyny ustępowały przeciwnikom.

Pierwszy mecz turnieju z Sandecją II ( silniejszy zespół gospodarzy 4:2) zmienił ustawienie na boisku naszego zespołu na całe dwa dni.  Po pierwsze organizatorzy zmienili liczbę zawodników na boisku ( miało być 6+1 a było 5+1) . To była dobra decyzja bo plac gry nie był aż tak duży. Z drugiej strony drużyny w tym nasza przygotowywała się w grach na treningach do innego systemu. Na mecz wyszliśmy w wymagającym ustawieniu  i liczyliśmy na spokój w grze…przegrywaliśmy po 5 minutach 0:2 a mogło być 0:4. Szybko zmieniliśmy ustawienie i zdominowaliśmy przeciwników. Dobrze że tak się stało bo psychika dzieciaków, ich zachowanie i podejście do meczów to bardzo ważna rzecz i „myślenica” każdgo trenera i nie tylko 😆

Przegrane mecze ze Stalą Mielec (0:2) i MFK Vranov (0:1) powinny zakończyć się naszą wygraną. Graliśmy lepiej , stworzyliśmy więcej sytuacji na bramki. Piłka odbijała się wiele razy od aluminium. Czasem tak bywa, dziwne uczucie. Trener słowackiego zespołu chyba też dziwnie się czuł bo nam długo gratulował gry i przepraszał . Bardzo kulturalny i grzeczny trener…

W meczu z Dunajcem ( 0:2) gra była wyrównana. Jedna i druga drużyna grały podobnie. Straciliśmy „głupią” bramkę a w końcówce graliśmy z jednym obrońcą i dobrze dysponowana drużyna z Nowego Sącza strzeliła bramkę na zakończenie.

Jedyny mecz gdzie rywal zdecydowanie zasłużył na wygraną to Korona Kielce (1:5) . Ta drużyna mimo że mówimy o 10-latkach gra futbol tak pewny i wyrachowany, że przypomina w tym Niemców. Ich skuteczność i tyle sukcesów w ostatnich latach mówi wszystko. Tyle, że pierwsza faza meczu to piękne akcje Beniaminka i prowadzenie 1:0 i gra niezła …Ostatnie 6 minut to nokaut i lekcja pokory od „Koroniarzy” popularnego „Jojo”  i ich sympatycznego trenera Marka Szabli.  Ale nasi chłopcy myślami w tych minutach nie byli chyba na boisku bo pozwalaliśmy im na wszystko…

To były bardzo fajne dni w Nowym Sączu.  Dziękujemy organizatorom za zaproszenie i życzliwość. Turniej to nie tylko piłka i mecze, ale też wiele innych spraw  z tym związanych. Przyjechaliśmy bogatsi o wiele doświadczeń oraz z  super  nagrodami, które otrzymaliśmy jak również chłopcy wylosowali w loterii i zakupili w licytacji. Koszulki znanych piłkarzy, piłki z autografami i wiele innych.  To są również fajne chwile dla dzieciaków. Król strzelców Antek Kozubal podziękował kolegom za dobre podania i pojechaliśmy na pyszne lody …do Krosna u Deptucha :)

PS. Żeby móc grać jak równy z równym z najlepszymi teraz i w przyszłości i być zapraszanym na super turnieje to trzeba bardzo mocno pracować, nie opuszczać treningów i dodatkowo ćwiczyć indywidualnie. Mamy dużo do poprawienia i musimy to robić a nie żyć wspomnieniami. Praca, praca, praca – tym bardziej że do nas nie dochodzą zawodnicy co rok , a selekcja w Beniaminku różni się od mocnych Akademii z Miast gdzie struktura organizacji i finansów jest na innym poziomie niż w naszej Szkółce. Liczę że mamy ambicję i kilka roczników w Beniaminku będzie mogło dalej pokazywać się z dobrej strony!

Dodaj komentarz