Beniaminek Camp 2014 – 2 dzień

Pierwszy dzień lipca to drugi dzień Beniaminek Camp.  Rano pierwsza pobudka. Chłopaki wstają bez problemów, zobaczymy jak długo. Trener Marcin przeprowadził gimnastykę poranną w auli, ponieważ  padał deszcz.  Tempo mocne i grupa przygotowana na cały dzień.  Pożywne śniadanko i zaczynamy kolejne zajęcia z ulubionej dyscypliny jaką jest piłka nożna.  Młodsze grupy ćwiczą w hali gimnazjum a starsze na Orliku. Treningi trwają ponad dwie godziny! Postawa zawodników wzorowa.  Trener Marek i Marcin pokazują nowe zwody podopiecznym, którzy szybko łapią  elementy techniki, przecież, to „złoty wiek szkolny” gdzie przyswajanie wiedzy i koordynacja ruchowa  to dla dzieciaków „bułka z masłem”.  Trener Robert wprowadza gry na przewagi, a trener Paweł doskonali podania i zwraca uwagę na myślenie w akcjach. Treningi kończą się elementami strzeleckimi. Bramkarze popisują się efektownymi paradami (  Franek i Bartosz).  Oczywiście nie brakuje gry. Akcje składne i bramki ładne.

Na obiad gołąbki. A podczas ciszy, obozowicze przegotowują prace obrazujące swoje pokoje ( nazwy, ciekawe rysunki).  Pogoda ekstra, więc już przed 16.00 cała ekipa jest już na Orliku i boisku otwartym przy Zespole Szkół. Starsi pokazuję swoją technikę w konkursach przeprowadzonych przez trenerów. Młodsi mają duże pole do popisu w grach na przewagi, w pojedynkach 1 na 1 gdzie mogą wykazać się talentem i dryblingiem.  Pecha ma nasz fotoreporter Marcin. Pszczoła, która go ugryzła musiała być bardzo duża, bo  Marcin troszkę nam spuchł i musiał na chwilę opuścić ośrodek.  Czekamy na Ciebie i twoje efektowne fotki. Takie to jest nasze obozowe życie, co chwilkę mamy nieoczekiwane niespodzianki.  Wrócił do nas Bruno, który otrzymał gromkie brawa i dołączył do sztabu szkoleniowców :)

Na kolację Panie serwują pyszne naleśniki. Dopingujemy Argentynę i Szwajcarię w meczu Mistrzostw Świata. Więcej zwolenników ma Messi i spółka.  W dogrywce Argentyna strzela zwycięską bramkę, ale ta wygrana nie przyszła łatwo. Meczą się faworyci: Holandia, Niemcy, Argentyna, Brazylia, ale wszystkie drużyny czy to w karnych, dogrywce czy końcówkach spotkań wygrywają swoje mecze i awansują do ośmiu najlepszych zespołów Mundialu.  Kto nie ogląda meczu to gra w piłkarzyki, bilard czy ringo.  

Przed 22.00 apel podsumowujący dzień.  Większość dzieciaków zmęczona idzie już do łóżek, dla ochotników pozwalamy oglądnąć pierwszą połowę meczu Mundialu: Belgia – USA. Nasi koledzy z obozu, którzy przylecieli na wakacje ze Stanów Zjednoczonych śpiewają hymn przed meczem.

Dzień mija bardzo szybko. Nie ma czasu na nudę. Cały czas coś się dzieje.

SŁOWO KLUCZ NA OBOZIE  – SZACUNEK 😉

PS. Podziękowania dla Pana Gazdy – Tato Tomka  z firmy PG System za dostawę dużej ilości wody mineralnej  😆

W środę po śniadaniu zagramy mecze towarzyskie z kolegami z Krakowa ( klub Garbarnia Kraków ). Troszkę starsi koledzy, ale jest okazja do sprawdzenia się i dobrej zabawy)

ZDJĘCIA – MARCIN PIRGA 😆  KLIKNIJ!!!

KONKURSY – II dzień obozu – grupa starsza

Żonglerka dowolna:

1.       Malik Jakub 32

2.       Florek Jakub 23

3.       Chwała Kacper 18

Żonglerka prawa-lewa

1.       Florek Jakub 23

2.       Malik Jakub 12

3.       Serwiński Szymon 8

Tor przeszkód

1.       Malik Jakub 11,78

2.       Trybus Franek 12,18

3.       Wietecha Kacper 12,42

Strzały, celność

1.       Cecuła Franek

2.       Jarosz Krystian, Zbyradowski  Kacper

Dodaj komentarz