Obóz piłkarski : sierpień 2012 grupa rozgrywkowa

Beniaminek na obozie – dzień 1

Pierwszy dzień obozu w Iwoniczu  był dla nas bardzo udany. Na początek mecz towarzyski z drużyną z Warszawy, która kończyła pobyt w naszym ośrodku. Kilka efektownych bramek i zagrań mogliśmy zaobserwować, ale na tle rywala o mniejszych umiejętnościach. Drugi trening był bardzo długi. Pokazaliśmy sobie wiele istotnych rzeczy o grze, która ma nas cieszyć a zarazem mobilizuje do myślenia na boisku. Było troszeczkę teorii i mnóstwo praktyki. Po kolacji odwiedzili nas rodzice Błażeja i jego brat Szymon. Popularny Wiśnia obchodził urodziny. Był tort w kształcie boiska ze świecami, prezent, sto lat i dużo uśmiechu. Dziękujemy również rodzicom Kuby Pelczara za pyszny sernik! Można by jeszcze pisać, ale trzeba się przygotować na jutro. W każdym razie tworzy się nam powoli drużyna, ciekawe co przyniosą kolejne dni.

Mecz towarzyski:

Iwonicz – stadion Iwonki – graliśmy 2×30 minut

Beniaminek Krosno – KS Wesoła Warszawa 8-0 (4-0)

Bramki: Knap 2 (1, 22), Biały (6), Pelczar (8), Latkiewicz (37), Prętnik (45), Wiśniewski (50), Dziura (54)

 

 

 

Beniaminek na obozie – dzień 2

Pracowity dzień to mało powiedziane. Wykorzystaliśmy niedzielę na maksa. Rano rozruch w parku. Byliśmy w Kościele. Widzieliśmy jak Iwonka Iwonicz wygrywa w derbach ze Startem Rymanów. Wybory kapitana to duże emocje. Trening, który przyniósł ciekawe spostrzeżenia. Wcześniej mała sesja zdjęciowa. Na koniec wieczorny turniej na Orliku. Tak szczerze to wspaniały pełen wrażeń dzień, bardzo urozmaicony i dynamiczny. Ale po to jest ten obóz, nie przyjechaliśmy zwiedzać, tylko chcemy lepiej grac w piłkę. Tak już wracając z Orlika chłopcy patrzyli w gwiazdy, które jak wiemy są tylko na niebie:) i tak pewnie marzyli o karierze na miarę Lewego z Dortmundu…

 

Wybory   kapitana drużyny

( 6 zawodników otrzymało głosy od całej drużyny, bo wybory to pełna demokracja i to oni będą tzw. radą drużyny)

Kapitan zespołu – KAROL KNAP – 50 pkt

Zastępca 1 kapitana – BARTOSZ PRĘTNIK – 47 pkt

Zastępca 2 kapitana – KACPER CICHOŃ – 34 pkt

Członkowie rady drużyny:

Kacper Bieszczad – 11 pkt

Arek Dziura – 7 pkt

Wiktor Mazur – 1 pkt

Wieczorny Turniej na Orliku:

Biali  – Niebiescy  0-3, 0-3

Zieloni – Biali  2-2, 0-1

Zieloni – Niebiescy 2-1, 1-5

1. Niebiescy

2. Biali

3. Zieloni

Gole: 4-Pelczar,3- Knap,  2-Michalczyk, Zajączkowski, Polański, 1 – Majkut, Jurczak, Biernacki, Cichoń

 

 

 

Beniaminek na obozie – dzień 3

Rano chłopakom nie było już tak łatwo wstać, ale jogging poranny się odbył!Po śniadaniu  trenowaliśmy na boisku trawiastym przy Szkole. Było dużo passingów, gry na przewagi oraz gier zadaniowych. Dzisiaj do  ośrodka przyjechała zaprzyjaźniona  drużyna DAP Dębica. Sparing z „pomarańczowymi” przegraliśmy wysoko. Przeciwnicy byli starsi i silniejsi fizycznie. Naszym chłopakom, którzy mocno pracują na obozie brakowało argumentów. Graliśmy  trzy tercje, ta ostatnia to nasza przewaga i dobra gra. Pierwsze odsłony zdecydowanie dla DAP-u. Po kolacji, był czas wolny, który zawodnicy Beniaminka wykorzystali na gry i zabawy  ( koszykówka, siatkówka, tenis stołowy, piłkarzyki, zabawa w chowanego). Na koniec była dyskoteka, na którą zaprosiła nas grupa tancerzy z Rzeszowa. Działo się, a królem parkietu okrzyknięto Kamila Czernija:)

Sparing:

Beniaminek – DAP Dębica 0-5 (0-1, 0-3, 0-1)

I tercja:Bieszczad – Majkut, Mazur, Dziura, Jurczak –  Knap, Prętnik – Cichoń, Pelczar – Latkiewicz, Zajączkowski.

II tercja: Bieszczad – Głowacki, Zięba, Barnat, Polański – Wiśniewski, Biernacki – Jucha, Czernij ( Michalczyk), Mikosz – Biały

III tercja : mieszany skład

 

 

Beniaminek na obozie – dzień 4

Dzień przebiegał pod dyktando sparingów. Każdy mógł się dzisiaj wykazać. W meczu w Bykowcach dopiero w końcówce, kiedy przegrywaliśmy, zawodnicy zagrali jak należy. Po spotkaniu towarzyskim z DAP rocznik 2002/2003 można również wyciągnąć kilka wniosków. W tym meczu odpoczywała część zawodników. Jutro mieliśmy jechać na basen, ale w „nagrodę” za kilka małych i większych rzeczy – trenujemy.

 

Sparing 1 – graliśmy 3×30 minut

Beniaminek – Ekoball Sanok 3-3 (1-1, 0-1, 2-1)

Bramki: Pelczar (23), Prętnik (67), Knap (84)

I tercja: Bieszczad – Majkut, Mazur, Dziura, Jurczak – Prętnik, Knap – Cichoń, Pelczar – Latkiewicz, Zajączkowski

II tercja: Kandefer – Głowacki, Zięba, Barnat, Polański – Wiśniewski, Biernacki – Jucha, Czernij  , Mikosz ( Michalczyk) – Biały

III tercja: Bieszczad – Mazur, Barnat, Dziura, Jurczak – Prętnik, Cichoń – Knap, Biały, Pelczar – Zajączkowski oraz Latkiewicz, Wiśniewski, Majkut

Sparing 2 – na Orliku – graliśmy 90 minut 6+bramkarz

DAP 2002/2003 – Beniaminek  8-5

Bramki: Pelczar, Wiśniewski, Biały 3

I skład – 2002: Bieszczad – Głowacki, Zięba, Polański, Barnat, Pelczar, Biały, Michalczyk

II skład – 2001: Kandefer – Biernacki, Wiśniewski, Latkiewicz, Jucha, Czernij, Mikosz

 

Beniaminek na obozie – dzień 5

Piłkarska środa za nami. Pierwszy trening długi, starannie przygotowany. Koordynacja, ćwiczenia techniczno-taktyczne w formie passingów, które wykonują młodzi piłkarze w Barcelonie ( można być dumnym z wykonania tych zadań przez chłopaków z Beniaminka) oraz nauka gry obronnej czwórka obrońców w linii. Po obiedzie mieliśmy miłe i ciekawe spotkanie z drużyną. Wieczorem przy jupiterach graliśmy kończący obóz mini-turniej. W czwartek rano pooglądamy w akcji kolegów z Karpat 1999, którzy zagrają sparing z DAP Dębica.

Beniaminek na obozie – dzień 6 – podsumowanie.

Po śniadaniu posprzątaliśmy pokoje i na stadionie Iwonki dopingowaliśmy naszych kolegów z Karpat 1999, którzy wygrali w meczu towarzyskim z DAP Dębica 2-1. Obóz zakończył się podsumowaniem tego co zrobiliśmy na zajęciach, a wydaje się, że nie próżnowaliśmy. Było dużo zajęć. Nastawiliśmy się na solidny trening. Liczymy, że przyniesie to efekty już w najbliższym czasie, że każdy zawodnik zrobił postęp. Z drugiej strony chłopcy bawili się na dyskotece, mieli dla siebie dużo czasu by się bardziej poznać. Gry świetlicowe, poranne rozruchy,  gry na powietrzu i kilka ciekawych rozmów, które powinny tą drużynę jeszcze bardziej scementować.  Oczywiście jak to w grupie zdarzały się drobne zgrzyty, ale w drużynie musi być jak w rodzinie. Takie sprawy wyjaśnialiśmy  między sobą. Kazdy powinien z tego wyciągnąć wnioski i być wartościowym małym piłkarzem, sportowcem i dobrym człowiekiem. Sukcesy przychodzą tylko z radosnym sercem, powiedział ktoś mądry i powinniśmy się tego powiedzenia trzymać Panowie! Tak czy inaczej to był świetny obóz, tylko tak można budować zespół na przyszłość.

PS. Po obozie mieliśmy zrobić małe przetasowania w grupach i początkowo trener tego dokonał. Po przemyśleniach, wieczornym oglądaniu sparingów i postawy zawodników, atmosfery która się wytworzyła – pozostawiamy grupę w niezmienionym składzie. Macie chłopaki okazję się wykazać.

 

Dodaj komentarz